reklama

Ciążowe dolegliwość

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Ewach no właśnie łatwo powiedzieć, całą ciąże nie chorowalam nawet kataru nie miałam to na koniec mnie zlapało
 
Z doświadczenia powiem, że jak już macie chorować to lepiej w końcówce ciąży niż jak się dzidzia urodzi - wtedy masakra. Nie dość że organizm osłabiony po porodzie, kaszleć się nie da bo boli, trzeba wstać nakarmić , przewinąć...
 
mi lekarka mowila ze takie infekcje w koncowce ciazy moga przyspieszyc porod - niestety u mnie sie to nie sprawdza ;)
 
A ja od wczoraj nie moge wytrzymać z bólu i pieczenia pochwy.Jak wiecie mam jakieś dziadostwo na wejściu do pochwy i musze je smarować specjalnym płynem aby to zwalczyć.I przez to mam takie dolegliwości bólowe.A jeszcze do tego maluch się wierci i kreci i ból kości ogonowej.Całe szczęście że to prawie koniec.I będzie rozwiązanie.
 
reklama
Ja jestem w 39 tyg. Mam przez ostatnie 5 miesięcy układ z panem kloszardem, że więcej niż 5 razy nad ranem nie pójdę do niego na siusiu, ale chodzę więcej i puszczam w majty ::)Teraz to co 5 minut biegam do niego, bo czuję jak mały ćwiczy supły na moim pecherzu, nie utrzymam wiecej niż 3 krople. Pozatym puchnie mi prawa ręka i prawa noga. Staram się ograniczać płyny, jak zalecił lekarz. A jak nie puchnie to trętwieje. Ale jak już tyle wytrzymałam to tak niewiele to pestka. Tylko nienawidzę pana kloszarda. >:(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry