Dziewczyny,
wiem, że taki problem to nie problem i nie ma się co zamartwiać pierdołami, tylko cieszyć zdrowym dzieciem, ale....
Do końca ciąży jeszcze ok. 3 miesiące, a ja mam wielki celulit na udach, a do tego coraz to więcej pajączków na całych nogach. O ile z celulitem mogę zawalczyć po ciąży, o tyle pajączków raczej się nie pozbędę.
Nie żebym była modelką i zamierzała śmigać w mini po ciąży, ale sama świadomość pooranych fioletowymi żyłami nóziach mnie dobija.
No i najgorsze, że terapia, która na jedno pomaga, na drugie szkodzi, czyli ostra gąbka i masaż wpływa pozytywnie na niszczenie (zapobieganie) celulitu, ale źle wpływa na moje żyły.
Ale wywód długi.....może któraś coś poradzi??

:-(. Najlepiej na jedno i drugie.