wanilia79
Entuzjast(k)a
Też jadę po najmniejszej lini oporu. Maluje się tylko na wyjścia, golę raz na tydzień, łepek myję, jak gdzieś jadę. Na szczęście częściej niż raz w tygodniu ;-).
Jeśli chodzi o peeling owszem stosuje co jakiś czas, ale to nie wystarcza. Kremów antycelulitowych boje się teraz używać a inne się nie nadają.
A z tymi pajączkami to skaranie boskie. U mnie też dziedziczne, a teraz się nasila. Może faktycznie jakieś kremy/żele do zmęczonych nóg poprawią ukrwienie.
Dzięki dziewczynki :-):-):-):-):-)!!
Jeśli chodzi o peeling owszem stosuje co jakiś czas, ale to nie wystarcza. Kremów antycelulitowych boje się teraz używać a inne się nie nadają.
A z tymi pajączkami to skaranie boskie. U mnie też dziedziczne, a teraz się nasila. Może faktycznie jakieś kremy/żele do zmęczonych nóg poprawią ukrwienie.
Dzięki dziewczynki :-):-):-):-):-)!!

