• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowe objawy, bolączki i samopoczucie

mnie piersi czasem tylko w nocy bolą, sutki mam wrazliwe, jak jestem bez stanika i potrę bluzką, to auuuuaaaa
poza tym miód, malina... aż dziwne, wszystkie objawy zniknely jakos pzred 8 tygodniem tak nagle..... teraz jak jestem glodna, to mi niedobrze i częsciej boli mnie glowa
 
reklama
A mnie właśnie bolą tylko trochę,ale są mega wrażliwe i swędzą ;-) W pierwszej ciąży mogłam nosić mało który stanik, bo nie mogłam wytrzymać tak mnie drażniło..
 
W pierwszej ciąży to masakra, jeszcze testu nie zrobiłam a już czułam. Wielkie jakby obite, nie szło dotknąć czy założyć stanika a teraz, są po prostu wrażliwe, trochę napuchły - wypełniły się bo normalnie są placki ;p i żyły wyszły potworne. Fakt, nocą bolą bardziej.

Za to to podbrzusze dalej pobolewa, jak wczoraj prawie wcale tak dziś o dziwo z rana;/ i krzyż trochę bardziej. Staram się nie stresować, myślimy pozytywnie:)
 
moje na szczęscie nie urosły, raptem 1 cm więc jakby nic
a mam takie pytanie do WAS, jak Wasza cera? bo u mnie masakra:-(:wściekła/y: ciągle nowe syfy wyskakują na całej buzi, na czole takie mniejsze, ale policzki i broda - wielkie pi... i tak już któryś tydzien.... a wcześniej taka ładna cera była

a smarujecie czymś brzuchy?
 
moje na szczęscie nie urosły, raptem 1 cm więc jakby nic
a mam takie pytanie do WAS, jak Wasza cera? bo u mnie masakra:-(:wściekła/y: ciągle nowe syfy wyskakują na całej buzi, na czole takie mniejsze, ale policzki i broda - wielkie pi... i tak już któryś tydzien.... a wcześniej taka ładna cera była

a smarujecie czymś brzuchy?
Cera u mnie koszmar :-( co i rusz jakiś syf, głównie na policzkach :-( wyglądam jak nastolatka ;-)
Brzucha nie smaruję na razie. w ciąży z młodą smarowałam od czasu do czasu i w sumie nie mam rozstępów więc jestem chyba z tych co to to dziadostwo się nie czepia ;-)
 
Ja wcześniej nie miałam rewelacyjnej cery, ale teraz to koszmar. I to nie tylko pryszcze, ale chyba syfki każdego rodzaju. Póki co nie pomaga mi żaden żel, krem, maseczki itd.
 
U mnie podobnie, na twarzy jakaś masakra.. Wcześniej miewałam trądzik i ogólnie, alergiczka jestem, egzema i te sprawy, teraz to heh.. dosłownie się sypie, taka skóra przesuszona. Dodatkowo te wypryski trądzikowe mi mocniej wyskoczyły, czasem aż mi wstyd. Ani korektora ani pudru z reguły nie używam, teraz tym bardziej bo jeszcze bardziej suchara widać.
Za to włosy mam lepsze, choć dużo szybciej się przetłuszczają.

Brzucha jeszcze nie smaruję, czekam dzielnie do końca 12-13 tygodnia :)
W ciąży z córa smarowałam od początku a i tak nic to nie dało..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry