• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

a jak tam u Was dziewczyny z kupowaniem takich glupotek jak zabawki? My sie zaopatrzylismy w 1 gryzaczek, 1 ksiazeczke, 1 grzechotke... Lepszy rydz niz nic ale czy jeden gryzaczek i jedna grzechotka wystarcza czy tego musi byc od razu caly kosz, zeby sie dziecko nie znudzilo? ;-) Wole sie nie zdawac na rodzine czy znajomych, bo oni sa gotowi zasypac nas jakims chinskim badziewiem a ja bym wolala cos bez bisphenolu-A czy innych swinstw :-D
 
reklama
suse - a skad Ty w DE wezmiesz pozadna koszule? Pytam powaznie, bo jestem na etapie frustracji na tym tle :baffled: Oblecialam wszystkie sklepy i lupem padla mi tylko jedna koszula (w kwiatki). A dalej nic :baffled: Patrzylam w necie to od razu chca 50 euro :cool: A ja nie chce inwestowac duzo, bo ja w koszulach zasadniczo nie spie. U nas w szpitalu dziewczyny byly w T-shirtach mezow, wiec tez zadna niemiecka elegancja-francja :-p:-D
 
Ja do porodu kupilam sobie w Kik-u zwykla koszulka troche dluzsza coby w t-shircie meza 2metrowego sie nie utopic.Po porodzie mam dresy i moje koszulki przez ktore moge cyca wyciagnac wrazie co.To tylko 4 dni wiec szafy nie bede pakowac.
 
moja kolezanka miala luz-blues bo u niej w Monachium dawali koszule w szpitalu a u nas trzeba miec swoje i to 2-3 (bo sie podobno po porodzie zmienia przemiana materii i kobiety sie przez kilka dni bardzo poca :confused: ). Nie dresy, tylko koszule, zeby latwiej sie wszystko na dole goilo i nie bylo problemow z higiena (i zeby lekarz i polozne mialy latwy i szybki dostep), no i cos wlasnie, zeby byl latwy dostep do piersi. Niby wszystko logiczne a ja nadal tylko z jedna koszulina :-pW KIKu juz bylam i wrocilam z niczym :baffled: Tam to dopiero babciowe rzeczy widzialam :-D
 
Co szpital to inne wymogi...ja mam tez kilka koszulek z H&M takich sukienkowych dlugosci w ktorych spokojnie mozna spac....kosztowaly chyba ok 10e.Na sam porod to tak szczeze wisi mi co ja tam bede miala na sobie...i tak to wyrzuce po calej akcji...u nas trzeba albo zalecane sa skarpetki i jakas narzuta wrazie gdyby sie chlodno zrobilo...ja mam z ta czescia odziezy problem bo wszystko z przed ciazy w rozmiarze XS,S a w brzuchu to niema szans.Szkoda kasy na kupno swetra lub bluzy na jeden raz.Jakos nie przepadam za ubraniami przeznaczonymi na stan ciazowy dla tego szukam alternatywy w normalnych sklepach.Jedynie spodnie mam ciazowe bo innej opcji niema.W torbie mam juz spakowane jeansy biodrowki na po.
 
Suse - dokładnie to samo o tych piżamach myślę - nie mam jeszcze żadnej, bo te zwierzęce mi się nie podobają. W ogóle ja jestem uprzedzona do wszelkich aplikacji na ubraniach i mam tylko jedną bluzkę z nadrukiem - z garbusem. Poza tym wszystko gładkie lub w paski. A koszule jakie widzę to albo w misie albo w kwiatki. Jak mam wydać na ten zbędny łach kilkadziesiąt złotych x2 co najmniej, to niech mi to chociaż potem to do czegoś się przyda. No i mam w głowie fakt, że w tym stroju będę miała pełno zdjęć przez mojego prywatnego paparazziego zrobione...
 
ja tam nie wiem co śmiesznego jest w koszuli np z żyrafką.... tam nie idziemy na rewię mody więc nie rozumiem tych którzy się naśmiewają bo idąc na porodówkę mamy przed sobą nie lada wyzwanie do wykonania więc kogo niby obchodzi wzór na jakiejś głupiej koszuli.... dziwne jest poczucie humoru u niektórych. Niech się śmieją ja szczerze mam to w d.... !:tak::-D
nie mam zamiaru latać i wielce szukać koszuli bo po powrocie do domu i tak ich już nie użyję bo po prostu nie cierpię koszul i nigdy ich nie używam.
 
Ostatnia edycja:
Buahaha to się teraz uśmiałam:-D Mieszkałam w Niemczech 3 lata i nie słyszałam aby ktokolwiek się z polskich koszul nabijał - Niemki to dopiero bezguście totalne i szły rodzić w porozwlekanych rzeczach w których ja bym na ogródek wstydziła się wyjść. Najważniejsze, by koszula była czysta, bawełniana i wyprasowana a czy ma kwiatki, paski czy żyrafki to mi rybka;-)
 
Ja mam koszule 2- jedną malinową z delikatnymi kwiatkami na górze, a drugą żółtą z malutkim haftem bociana . Ale hafcik wzroku nie przyciąga. Mam jeszcze jedną rozpinaną w kratę ale ona jest z grubej bawełny więc na oddziale to bym się chyba zapociła w niej. A szlafrok mam taki cienki satynowy, który wezmę na wszelki wypadek. U nas na oddziale sezon grzewczy trwa cały rok niemalże więc gruby frotowy jest zbędny a do tego dużo miejsca w torbie zajmuje.
Co do koszul w zwierzątka to co kto lubi. Ja wolałam bardziej neutralne ale z drugiej strony wiem też jaki jest wybór i czasem ciężko coś innego upolować za rozsądną cenę. Zwłaszcza jeśli zamierza się ją wykorzystywać tylko w szpitalu.
 
reklama
Ja tam mam jedną z żyrafką, a drugą z Misiem:) I tak to tylko do szpitala, bo potem w takim worku to ja spać nie będę:) A te wydają się bardzo wygodne i o to chodzi:) Tak szczerze mówiąć to szkoda mi by było takiej ładnej za jakieś100-150 zł wybrudzić i wyrzucić, Bo, że wybrudzę to wiem na 100 %:) Więc potem to tylko do wyrzucenia...


A teraz z innej beczki:) Byłam wczoraj w askocie:) Oglądałam wózki i się kurcze zaczęłam zastanawiać nadf trzema!! A taka byłam zdecydowana na tego acoustica:) Aha i wczoraj kupiliśmy fotelik, ale to na allegro:)
MAXI COSI Fotelik CITI Enzo 0-13 kg OKAZJA !!! (2223726081) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry