My karuzele mamy taką:
Fischer-Price Karuzela Rainforest K3799 - opis, informacje, dane techniczne produktu kupiliśmy ją dla córci jak była mała. na baterię więc nakręcać nie trzeba. Ona ją bardzo lubiła a i teraz Adaśko się zachwyca i czasem jak leży w łóżeczku a karuzela przestanie się kręcić i muzyczka się wyłączy to On potrafi się głośno upomnieć o włączenie :-) Mamy do niej też pilota więc nawet z łóżka podnosić się nie trzeba.
Ja na przewijak też nic nie kładę,ani córcia nie awanturowała się o zimno ani synek teraz też nie. Lubi poleżeć na nim więc pewnie też mu ten chłodek odpowiada.
Ja dostałam razem z torebką dla mam taką matę pampersa i jak przewijamy się gdzieś poza domem to zawsze to podkładam coby nie kłaść maluszka w obcym miejscu.
Też mam chustę i polecam. Zdecydowanie "zdrowsza" od nosidełka (też mamy) i wiązanie wcale nie jest takie straszne.
Kurcze jak zaglądam na ten temat to bardzo się cieszę,że my z tych wszystkich "sprzętów" nic teraz kupować nie musimy-wszystko mamy i jest to dla nas bardzo duże ułatwienie finansowe. Ale od początku planowaliśmy dwójkę rok po roku więc inwestowalismy w porządne rzeczy jak Nati się urodziła bo wiadomo było,że dla dwójki będą musały posłużyć.
Jedyne co to dostaliśmy dla Młodej leżaczek-jest w kolorze szary/brudny róż więc średnio chłopięcy ale stwierdziliśmy,że bez przesady,nie będziemy wymieniać na nowy,nie jest to róż majtkowy i da radę w nim

zresztą na razie średnio lubi w nim przebywać,bardziej mu karuzela odpowiada.