A tu cię boli. Ok. Ja nie napisałam, że nie masz kasy. Powiem więcej- mając kasę też bym ich nie kupiła bo uważam to za zbędny wydatek. Wolałabym kupić geterki, koszulkę czy sukieneczkę czy cokolwiek do ubrania niż opaskę na nóżki bo wydaje mi się to przegięte. Co do robienia księżniczki to ja ze swojej robię- nie ubieram jej ani w balowe sukieneczki ani nie stroję w kiecki na spacer ale staram się, żeby wyglądała ładnie i "dziewczęco"- i dlatego pisałam o księżniczce.
I jeszcze co do kasy- najpierw sama piszesz, że z kasą kiepsko a potem się złościsz bo ktoś o tym przypomina. No zaraz, bądź konsekwentna. Super, że udało ci się mleko sprzedać i mam nadzieję, że więcej takich wpadek nie zaliczysz.
Ja nie zamierzam cię krytykować czy wymawiać komukolwiek czy go stać, czy nie. Nie to było moją intencją. I na koniec w temacie bo po co się ma tu zbędna dyskusja wywiązać- uważam że sandałki aż tak ładne nie są, nie są nawet praktyczne bo kończy się lipiec, z pogodą różnie a zakładane na skarpetki będą idiotycznie wyglądały. W przyszłym roku już ich Laurze nie założysz bo będzie biegać i nie będzie jej w tym wygodnie. I cena wydaje mi się absurdalnie wysoka biorąc pod uwagę, ze faktycznie składają się ze sznureczka i szmatkowego kwiatka.