kilkolek ja nie napisalam nigfdzie, ze Wy piszecie nie prawde tylko zdziwilo mnie takie cos! Bo pierwszy raz przeczytalam o czyms takim i tyle. Nie wpadalbym na to, ze wysysacie sobie to z placow, bo przeciez regulamin szpitala jakiegos przeczytalam wyzej
No i zle zrozumialam, bo ktoras pisala, ze ubranka maja byc wlasne a pozniej zostawia sie je w szpitalu, wiec znowu sie zdziwilam, ze jesli rodzice przynosza wlasne to po co szpitalowi te zostawione? o to mi chodzilo ...
Czyli rozumiem, ze dzieci nie ma sie ze soba tylko sa a noworodkach? i nie ma opcji dziecka caly czas przy sobie?
U nas wszystko przynosisz swoje, z posilkow to tylko wode mozna, ale tak to dostaje sie jedzenie normalnie, mm akurat dostal sniadanie bo rodzilam o 9 a on dostal zanim urodzilam i jadl kolo mnie robiac mi smaka

Ja chwale sobie to, ze wszystko mam miec swoje bo jednak tak jak annte wole zeby maluch byl ubrany w moje ubranka i zawiniety w moj rozek. Pamietam z jaka radoscia wybieralam pierwsze ubranko ktore P. mial ubrane

zreszta strasznie lubialam go przebierac

z dziewczynka to bym zwariowala chyba
Maluch sie rodzi, od razu wyciagasz z torby ubranka przygotowane oddzielnie na pierwszy raz (zeby nie szukac i nie odbierac nagle) i zaraz maluszka przynosza ubranego ww
U nas tez nic sie nie zostawia a dostaje sie prezenty, np voucher do mothercare na darmowe sesje zdjeciowe co kilka miesiecy, chyba do 3 lat

i rozne tego typu rzeczy, ciekawe co teraz bedzie, po 3,5 roku odkad tam bylam