witam :-)
To moja druga ciaza i pierwsza w UK. Pierwsze dziecie juz jest dorosle, a porod odbywal sie w Polsce za czasow kiedy nie bylo jeszcze tak milo i cudownie na polskich porodowkach. Przepelnione sale, zero odwiedzin, brak bliskiej osoby przy narodzinach tylko ''obsuga medyczna''. Nie wspomninam tego mile. Bylam mloda, przestraszona, chcialam byc za wszelka cene dzielna. Zapomnialam, ze to ja jestem najwazniejsza w tym momencie i moje dziecko, ktore wlasnie przychodzilo na swiat. Bylo minelo i mam nadzieje, iz nie wroci. Teraz los sprawil, ze bede w UK rodzic moja dzidzie. Musze zaufac i oddac sie pod opieke tutejszej sluzbie zdrowia. Jestem juz po pierwszej wizycie u lekarza. Umowilam sie juz z polozna. Na razie mam pozytywne wrazenia. Jednakze nie ukrywam, ze drzemia we mnie watpliwosci i chyba naturalne obawy. Gdy czytam Wasze opinie chwytam nadzieje, a nawet przekonanie, ze bedzie ok.