reklama

Ciężarne na Wyspach

reklama
Medio u mnie po staremu,byłam troszke na zakupach od rana przez co mój mężuś super zadowolony bo mógl sobie pograć w xbox-a,więc przyjemne z pozytecznym:tak:
Małemu troszke ciuszków letnich kupiłam,no i chciałam jeszcze pochodzic ale już nadciągała godzina jedzenia i niestety musiałam wrócić nakarmić Kacperka i teraz obiadek, pózniej upragniony grill już mi ślinka cieknie na sama myśl:tak:
Karolinka jak sobie dajesz rade??
Pozdrawiam w sobotni piękny dzionek
 
KAROLINKO ogromne gratulacje a twoj synus przecudny!!! napisz potem jak porod i jak w szpitalu bylo.... a propo siusiu to ja juz sie boje kolejnych tygodni,w dzien nie jest tak zle ale wieczorem mam straszny problem biegam co 10minut i zawsze pelen pecherz... i nie moge spac... co dzien sie mecze do 12-2 w nocy... a kacperek 7-8 wstaje rano... pozdrawiam wszystkich:)
 
Czesc dziewczynki :-D Piekna pogoda dzis, mam nadzieje ze sie nie popsuje. Zdecydowalam, ze jade bez tego zaswiadczenia, bo bylam w przychodni, no ale zaden lekarz ktory akurat byl nie mogl mi tego wystawic bo mnie nie przyjmowali wczesniej i kazali mi sie skontaktowac z moja polozna, a moja polozna bedzie dopiero w tygodniu, wiec nie pomogly mi. Ale damy rade :-) skoro mowicie dziewczyny, ze wy nie mialyscie problemow, to mysle ze mi tez sie uda :tak:. A jutro wylot do Polski :happy: juz sie troszke stesknilam he he. Odezwe sie do was po powrocie i trzymam kciuki za wszystkie mamusie :-D
 
czesc kobitki!!!!!!!!

u mnie noc straszna... po wczorajszym super dzionku... zaczelam wieczorkiem troszke sprzatac.. i przez to w nocy ok 3.00 do 5.30 meczyly mnie tak silne skurcze co 10-15 minut ze sie wystraszylam ze to juz... no ale na szczescie przeszly... i zasnelam po raz drugi...
rano zjadlam sniadanie i leze w lozeczku... i jak do tej pory nie mam zamiaru wstawac...
chce doczekac do maja... zacisne sie troszke i moze wytrzymam...hihihihi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry