reklama

Ciężarne na Wyspach

Medio rozumiem Cie bardzo dobrze, ja takze czekam by cala najblizsza rodzina zjechala ze swiata i dopiero ochrzcze synka w Polsce. Nie ma jak tradycja.
Masz racje nie ma co siedziec kilka godzin z chłopcami i czekac tyle:))

W UK jestem tylko z mezem, ktory pracuje na caly etat. Wiec jak narazie, to wymyslilam, ze moze wroce do pracy na 2 dni w tygodniu, wtedy maly pojdzie do przedszkola. Planuje narazie 2 dni, bo chce by stopniowo przezwyczail sie do nowego i nie mial zbyt duzego stresu. Potem stopniowo planuje wrocic na caly etat. Mamy o tyle dobrze, ze nie dosc ze pracuje z mezem, to jest takze firmowe przedszkole i to na wysokim poziomie, wiec rano cala trojka w samochod i jedziemy w jedno miejsce. Nie musimy sie odwozic, przywozic i takie tam... Ale to sa tylko plany. Bo jak wiesz maly ma przepukline i nie wiem czy w przedszkolu zajma sie nim tak, by nie bylo problemu z nia.

Co do karmienia, to karmie butla, bo moj maly to taki zarłacz, ze musialabym miec wymiona jak krowa, albo tyle mleka co ona produkowac. Nie dalam rady. Moj maly jest tylko 2 kg lzejszy od Twojego. Jest duuuuzy:P
 
reklama
Hej dziewczyny...gwarno tutaj dzisiaj ale miło patrzec jak nasze forum zyje:-):-):-)
Ja tylko melduje, ze nadal jestem w dwupaku. Moje wyniki sie nie pogorszyły więc gestoza się nie pogłębia...uffff Oby jeszcze wytrzymac w tym stanie chociaż 2 tygodnie.
Melka ja z własnego doświadczenia wiem, że kosmetyki Johnsona potrafia uczulić. Ja sama mam na nie lekkie uczulenie wiec na pewno nie bede ich stosowała dla mojego Bąbelka. Po co ryzykować...:tak::tak:
Bajeczka, moje pierwsze spotkanie z połozna było właśnie w moim domu. Przyszła wszystko sprawdzic i przeprowadzić wywiad. Potem kazde spotkanie było z inna i dopiero jak zaczeła sie u mnie ta gestoza zajeła się mna jedna połozna która teraz mnie prowdzi (w tym tygodniu jest na urlopie więc dzisiaj mialam spotkanie z kims innym).
Ale duzo lepiej sie czuje jak jedna osoba sie mna zajmuje...zdecydowanie lepiej.:-D:-D
 
Melka- to jest własnie ten płyn o którym piszesz:tak:. Myslę, że warto spróbować także na krostki, bo jest on najdelikatniejszy ze wszystkich mi znanych:tak:.
Makta- kochana jak tam dzisiejsze wyniki, bo już mnie kciuki bolą:-D.
 
Myleene macie przedszkole przy zakładzie pracy:rofl2: marzenie:rofl2: chyba każdej mamy:happy2:. To rzeczywiście trafiłaś w super miejsce.:tak:
No tak a przed Toba chrzest św. synusia, masz juz jakiś garniturek upatrzony;-)?
Twój synuś chyba rośnie w expresowym tempie, mój w wieku 17 tyg. ważył (zajrzałam do red book) 8650, nooooo ale on przy urodzeniu miał 4200.;-)
Ma apetyt, widać, świetnie, mój tez lubi pojeść:-D:-D:-D.
A dajesz mu juz jakieś nowe dania oprócz mleczka?:blink:
 
Dzien dobry :-)
Medio- my juz po badaniach Oli no i nie znalezli nic w moczu z jednej strony sie ciesze ale z drugiej skad wziely sie te bole brzuszka takze tak to wyglada ale we wtorek pojdziemy do tej lekarki zeby powturzyli badanie moczu zebym byla pewna ze nic tam nie ma no i jeszcze badanie krwi bo jakis powod tych boli jest niech szukaja o co chodzi.
spadam polozyc Mala pozniej sie odezwe buska
 
witam kobietki:-) ja tylko tak na chwilke bo zaraz do łóżeczka zmykam... wczoraj zachcialo nam sie z mężem poprzytulac i od jakiejś 4nad ranem znow mam skurcze,ale nieregularne... ale nie chce do szpitala narazie bo znow położą mnie do łóżka i tyle. mam nadzieje że przejdzie albo że urodze bo niedlugo zwariuje... pozdrawiam
 
Medio no z tym przedszkolem to calkiem ok. Ale drooogie strasznie:baffled: Co prawda firma dopłaca jakies kilka %, ale wciaz znaczna czesc mojej wypłaty przenaczona byłaby na przedszkole. Nie wiem gdzie sie udac, by dowiedziec sie w jaki sposob panstwo moze pomoc w pokryciu kosztow:confused:

No moj gdy sie urodzil maial 3710g, w 16 tyg mial 7600g. A teraz daaaawno go nie wazylam, bo odkad jestem w PL nie mialam jak.
A ile teraz wazy Twoj Lolek??

Co do ubranka na chrzest, to mam juz upatrzony, widzialam na Allegro, a potem znalazlam przypadkowo identyczny w sklepie dla dzieci. Swietne wdzianko:)) Musze sie wstrzymac z zakupem, bo chrzest bedzie w Boze Narodzenie. A impreze zrobimy pewnie w domu moich rodzicow:))

Oprocz mleczka wprowadzam mu powoli kaszke, jablko i marchewke. Jablka nie lubi zbytnio, ale za to marchewka jest ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry