Madzialenak - wiem, bo mi synka też nie udało się karmić piersią. A z córeczką nawet nie musiałam bardzo się starać. Po prostu każde dziecko jest inne. Im będzie większy, tym będzie starczać na mniej

Powiem Ci, że jak się karmi butelką, to pod względem organizacyjnym jest po prostu super w porównaniu do karmienia piersią. Bo dziecko może nakarmić ktokolwiek inny, choćby mąż w nocy, jak Ty padasz na nos. A przy piersi nikt Cię nie zastąpi. I na dodatek to karmienie trwa i trwa w porównaniu do karmienia butelką... Więc patrz na plusy
Dziewczyny, jeśli któraś karmi Bebilonem 1- (nie wiem, jak nam wyjdzie z Bebiko, jesteśmy pierwszy dzień na nim, ale i tak się wydaje, że trochę przesadziłam z zapasem Bebilonu, bo zamawiałam pamiętając, jak to szybko szło u synka, a poza tym, szczerze mówiąc, miesiąc temu nie wierzyłam, że mi się tak długo uda karmić

) -to wydaje się, że jedynki mam za dużo, więc jakby któraś chciała, to mogę odstąpić kilka puszek po atrakcyjnej cenie :-)