• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Madzialenak teraz jest nan Nan sensitive a wczesniej na nan pro 1 jak po tym sennsitive nic nie ruszy to zmienie na inne. Na kolki daje juz mu te niemieckie kropelki sabsimplex. I z poloxna gadalam i z pediatra. To co zalecaja mu nie pomaga.
sony jak to jest ze mi położna powiedziała ze kolki to sie dopiero zaczynaja w 3 tygodniu....... u mnie Milenka bardzo spokojna kolek nie ma ale tez ma dopiero 12 dni wiec boje sie ze w 3 tygodniu sie zaczna. Milena dostaje mleko bebilon 1 i dokarmiam swoim. Chociaz jak byłam w szpitalu to kolezanki z sali mala całą noc płakała i połozna jej robiła taka lewatywe wiec moze te kolki sa żeczewiście wczesniej.
 
reklama
Madzialenak - wiem, bo mi synka też nie udało się karmić piersią. A z córeczką nawet nie musiałam bardzo się starać. Po prostu każde dziecko jest inne. Im będzie większy, tym będzie starczać na mniej :)
Powiem Ci, że jak się karmi butelką, to pod względem organizacyjnym jest po prostu super w porównaniu do karmienia piersią. Bo dziecko może nakarmić ktokolwiek inny, choćby mąż w nocy, jak Ty padasz na nos. A przy piersi nikt Cię nie zastąpi. I na dodatek to karmienie trwa i trwa w porównaniu do karmienia butelką... Więc patrz na plusy :-D

Dziewczyny, jeśli któraś karmi Bebilonem 1- (nie wiem, jak nam wyjdzie z Bebiko, jesteśmy pierwszy dzień na nim, ale i tak się wydaje, że trochę przesadziłam z zapasem Bebilonu, bo zamawiałam pamiętając, jak to szybko szło u synka, a poza tym, szczerze mówiąc, miesiąc temu nie wierzyłam, że mi się tak długo uda karmić :zawstydzona/y:) -to wydaje się, że jedynki mam za dużo, więc jakby któraś chciała, to mogę odstąpić kilka puszek po atrakcyjnej cenie :-)
 
Fusun, jakkolwiek to nie zabrzmi ;-), to swoją młodość spędziłam na budach w Brzeźnie.
Za moich czasów nie było tej knajpki, o której piszesz. Ale skoro ją polecasz, to muszę kiedyś tam wybrać :tak:

Musiała być Lawendowy, tylko do niej nie chodziłaś. Ty jesteś mój rocznik, my w tym samym czasie miałyśmy młodość :-), którą spędzałyśmy (przynajmniej częściowo) w tych samych miejscach :-D
 
Fusun - bardzo ładną masz betę, ja miałam betę 1 w ósmy dzień po transferze...

Ja się do tej bety z 3 dpt nie przywiązuję, chociaż nie powiem - miło było zobaczyć coś innego niż 0,1 i jakiejś nadziei mi narobiła. A jeśli chodzi o Twoją to już wielokrotnie na forum invitrowym była wskazywana niedowiarkom, że z bety 1 w 9 dpt może być zdrowa ciąża. Nie ma co ukrywać jednak, że jesteś chyba jedyna:-), czyli sprawdz się powiedzenie, że od każdej reguły jest wyjątek:tak:
 
Witajcie, zazdroszczę Wam spotkania, a mamusiom karmienia słodziaków:-).

Miałam koszmarną noc, dwa krwawienia, po drugim wielkim myślałam, że to już koniec. W szpitalu czekałam na lekarza przy salach z noworodkami, płakały i mało nie oszalałam ze strachu o mojego. Okazało się, że mam bardzo nisko łożysko, praktycznie zasłania szyjkę :-( i stąd to krwawienie. Maluszek ma się dobrze, jest większy o 2 dni. Mam dalej leżeć, bo są szanse, że łożysko się podniesie. I za kilka dni do kontroli.

Nie wiem co mam teraz robić, bardzo się boję, że znowu bedzie duże krwawienie eeehhhh.
Przepraszam, że tylko o sobie, ale teraz tylko to mam w głowie. Na wikipedii jest napisane, że to jedno z powikłań in vitro.
 
Ja się do tej bety z 3 dpt nie przywiązuję, chociaż nie powiem - miło było zobaczyć coś innego niż 0,1 i jakiejś nadziei mi narobiła. A jeśli chodzi o Twoją to już wielokrotnie na forum invitrowym była wskazywana niedowiarkom, że z bety 1 w 9 dpt może być zdrowa ciąża. Nie ma co ukrywać jednak, że jesteś chyba jedyna:-), czyli sprawdz się powiedzenie, że od każdej reguły jest wyjątek:tak:

Pewnie, że taka beta jest ładniejsza, niż 0,1 :) I wyższa niż 1 :-) I niech idzie do góry.
O rany, nie wiedziałam, że jestem jakimś casusem - ale łatwo mi uwierzyć, że z taką betą byłam jedyną, której się udało, bo dr, który robił mi wtedy betę (nawiasem mówiąc, to ten sam, który prowadził parę w ostatnim odcinku na TLC) i powiedział, że niestety tym razem nie wyszło, miał bardzo niewyraźną minę, jak przyszłam do niego z prośbą o receptę na luteinę i mu powiedziałam, że jednak wyszło. Szybko dodał, "tak tak, ja mówiłem, żeby powtórzyć badanie w 12 dniu", ale w jego głosie słyszałam maksymalne zaskoczenie. A to okazuje się, że moja córcia dłużej sobie wygodnego miejsca szukała. Dzielna dziewczynka <3
Fusun, trzymam mocno kciuki, żeby Tobie też się teraz udało!
 
Mazenka, lez, jedz tez na lezaco. Szybki prysznic, toaleta i to rzadko. Jak najmniej pionowej pozycji. Mozna wszystko wylezec!!!

Bardzo mi przykro, ze twoja ciaza tez pod gorke ale mozna z tego wyjsc!! Nie dawaj sie i walcz bo warto.
 
reklama
Mazenka tak jak dziewczyny piszą, leż ograniczaj swoją aktywność do minimum a wszystko się ułoży.

U mnie też pojawiają sie problemy, nie dośc ze to cholerne nadcisnienie to jeszcze w badaniach wyszło podwyższone TSH i obniżone FT4, mam się zgłosić do endokrynologa. Nie wspomnę o podwyższonym białku we krwi. Jutro lekarz kazał przyjść ustalić plan działania. Ale stres...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry