• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Jogo oj cudownie, wręcz nie do wiary, ze to moje :)

Aż mi się krew w żyłach zmroziła tą Twoją opowieścią... z resztą ja w rodzinie też miałam taki przypadek. Udusiła się śliczna dziewczynka 2 tygodnie przed terminem. Ale na szczęście to są bardzo rzadkie przypadki
 
reklama
Aktualizacja dotyczy Lenkabar.

MAJ

1. LAWENDOWY SEN (8 maj 2014) córka Zosia
2 .MEGI* (20 maj 2014) syn

____________

CZERWIEC
3. NIKA85 (5 czerwiec 2014)
4. SZYSZKA87 (25 czerwiec 2014) syn Antoś

____________

LIPIEC
5. 24MAGDA09 (04 lipiec 2014)
6. MOLLA (07 lipiec 2014) syn
7. MINNI27 (29 lipiec) córka

____________

SIERPIEŃ
8. PETI30 ​(1 sierpień) córka Lucy
9. MARTACZI (2 sierpień) syn
10. LABO75
(7 sierpnień) córka Aleksandra
11. SIAGA (10 sierpień ) syn
12. MADZIA I PIOTR (26 sierpień) córka

____________

WRZESIEŃ
13. NIEPOKORNA (1 wrzesień) syn
14. JOGO (2 lub 6 wrzesień)
15. ELLENI (5 wrzesień) córka
16. ZUZIA2011 (5 wrzesień) syn


____________

PAŹDZIERNIK
17. MAJKA201 (12 pażdziernik) syn
18. MADZIA76
(18 pażdziernik)
19. LENKABAR (30 październik) syn

____________

LISTOPAD
20. FOOTE (13 listopad)
21. LOLITKA200 (13 listopad)
 
Martka, to ErGu ma już 4 miesiące. Szok :szok:
A całkiem niedawno wysyłałam Ci barszczyk z uszkami do szpitala :-)

Szyszka, bez przesady z tym suszeniem prania tylko w domu. A w domu, jak otwierasz okna, to niby nie ma pyłków i rożnych takich?!
Też są. A przecież, po porodzenie, nie zapakujesz Antosia do namiotu tlenowego, aby przypadkiem nic mu nie zaszkodziło.
Uważam, że nie można trzymać dziecka pod kloszem i przegięcie w każda stronę są bez sensu. Zresztą w szpitalu też są zarazki i nikt z tego powodu nie panikuje.
 
Szyszka dziękuję :) ja bardzo chciałam Syna i ogromnie się cieszę, ale zawsze miałam takie przeczucie i w ciąży również, że będę mamą dziewczynki, więc moja psychika dopiero się przestawia z sukieneczek na bojówki :-)

Co do pyłków, to myślę podobnie jak Lawendowy, ba jestem tego pewna. Jak dziecko ma się z tym wszystkim oswajać, gdy będzie trzymane pod kloszem? Ja mam taki przykład z życia, niemal w tym samym czasie co ja sąsiadom urodziła się dziewczynka. I ona zawsze wszystko miała sterylne, rodzice biegali za nią z chusteczkami antybakteryjnymi, żadnych produktów uczulających nie jadła itd. Ja wręcz odwrotnie, tata miał szklarnię, więc ja z nim całe dnie w tej szklarni "uprawiałam" po swojemu roślinki w ziemi, mieliśmy psy i koty i moja sterylna sąsiadka kiedyś zobaczyła jak piesek wyrwał mi ciacho z ręki, więc ja jemu z powrotem i do buzi- mało na zawał nie padła. Tamta już teraz kobieta jest uczulona na wszystko, chorowita- ja zupełnie nic :) dziecko musi złapać odporność na bakterie, poznać co to pyłki. Wiadomo małymi kroczkami, ale bez "klosza" :)
 
Dzięki dziewczyny za troskę. U mnie plamienie już minęło i mam nadzieję że nie wróci również dostałam duphaston.

Co do odporności dzieci mam takie samo zdanie jak wy. Wodzie to po dzieciach sąsiadów zimno a oni w krótkim rękawku w domu w zimę 18 stopni i te dzieci wogole nie chorują.
 
Zobaczyłam kalendarz i na wrzesień tylko ja jeszcze nie znam płci :( no ale juz za 1,5 tyg moze to sie zmieni ! Ach każda znasz by chciała żeby był juz nasz termin porodu i utulic dzidziusia. Co do płci u mnie to zdania sa podzielone moja mama mówi ze śni Jemen sie chłopak z czarna czupryna a teściowa ze dziewczynka:) a propo teściowej zapytała nas o imiona dla dziecka i omalo na zawał nie padła hihi !!! Ale maz jej powiedział ze ma czas sie przyzwyczaić i żeby sie nie wtracala.
Szyszka sorki ze cie przeraziłem ale sama jestem tez przerażona i nie moge uwierzyć ze mam tyle szczęścia być w ciazy i czuć ruchy ze wydaje mi sie ze ze jestem w jakiejś bajce która zaraz sie skończy . No cóż musimy wierzyć ze nasza bajki skończą sie happy endem:)
 
też jestem za tym, aby nie wychowywać dziecka w sterylnych do przesady warunkach, dlatego byłam w szoku jak mnie zganiła za suszenie na zewnątrz. Wolałam się upewnić, ale widzę, że myślimy podobnie. Jasne, że życie pod kloszem bardziej szkodzi niż pomaga i nigdy nie chciałabym zrobić w ten sposób Antkowi krzywdy.
Poza tym syndrom "wicia gniazda" ogłaszam wszem i wobec u mnie rozpoznany. Chyba zajadę pralkę :-D




jogo mi z kolei teściowa powiedziała "zastanówcie się, żebyście dziecku krzywdy nie zrobili", myślałam, że padnę i jej przywalę. :-D na szczęście mój m też ją szybko zgasił, ale komentarze są mega wkurzające.
 
Ostatnia edycja:
Szyszka no u Ciebie już czas na wicie gniazda :) super, teraz to już zleci do porodu jak wpadniesz w wir przygotowań

Jogo jeszcze troszkę i dowiesz się kto u Ciebie mieszka, ale cierpliwość masz rzeczywiście wystawioną na próbę. Marzy Ci się chłopiec/dziewczynka? Czy wszystko jedno? Moja mama jest troszkę rozczarowana chłopcem, bo jej się sukienusie marzyły, a my z M się bardzo cieszymy z Syna. Z resztą wczoraj tak sobie rozmawialiśmy, że gdy tak bardzo się wyczekuje i pragnie dziecka, czasem traci wiarę, ze to marzenie się spełni, to płeć naprawdę schodzi na bardzo daleki plan. Ale u mnie tak 1% gdzieś głęboko przeważał za Synusiem, no i jest :)
 
hej dziewczyny jak u was z wyprawkami dla maluszków bo ja powoli zaczynam szaleć,jakoś bedąc w sklepie nie moge sie oprzeć .Niewiem jeszcze tylko jakie kosmetyki bede kupowała ,jakiej firmy-jak myslicie jakie są najlepsze?:-)
 
reklama
Cześć!

Kiedyś już u Was "byłam" niestety na krótko ale czas wrócić :) bo wywalają nas powoli z "kto po ..." :D

Witam się z wszystkimi, których nie znam, moja historia jest następująca - od 6 lat staraliśmy się o dziecko, powodu niepowodzeń nigdy nie stwierdzono. IUI - nic. W listopadzie miałam pierwsze ICSI - udane ale niestety w 9tc okazało się, że ciąża obumarła. Nie chcieliśmy czekać i od razu podeszliśmy do CRIO bo mieliśmy jeden zamrożony zarodek - i właśnie zaraz zacznie on 11tc, transfer miałam 4 marca.
Mój termin porodu to 21.11.2014 więc chyba będę na razie ostatnia na liście :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry