lilonka, karamel ja też miałam kłucia, praktycznie całą ciąże coś gdzieś mnie bolało. Odpuściło dopiero po rozpoczęciu III trymestru. Na samym początku miałam kłucia w okolicy jajnika to się bałam, że to ciąża pozamaciczna, później gdzieś koło pępka to się bałam że mi się łożysko odkleja...
pomysłów na to co mogło być nie tak to ja miałam tysiąc na minutę. A faktycznie ciąża rozwijała się zdrowo cały czas. Jak mnie zaczęły boleć więzadła i ciągnąć dół brzucha pod wpływem rosnącej macicy to też się znów bałam, że coś jest nie tak... Wiem, że teraz to mi łatwo powiedzieć, ale nie ma co czytać w necie i sobie dopasowywać objawów, jak badania wychodzą ok, to trza się cieszyć bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko 
jak mogła 