• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

minni
nie masz co panikowac ja to przez lam 8 lipca i jestem bardzo zadowolona . najważniejsze żebyś podczas zabiegu informowala polozna albo anastezjolog o samopoczuciu bo to bardzo ważne. może zrobić Ci sie slabo do zemdlenia ale od razu cos dają i wszystko jest ok. może tez Ci się zrobić niedobrze i cuagnac na wymioty to tez od razu cos dają dożylnie. CC to nic strasznego ja sobie nie wyobrazalam SN i jak bym cofnela czas to i tak wybralabym CC. ja trochę ciężej przechodzilam bo przecięli mi pęcherz moczowy i mialam dren ale 4 dnia poszlam do domu i juz fruwalam tak się dobrze czulam. najważniejsze przy pionizacji jest się wyprostować i dużo chodzić nie leżeć. rana pooperacyjna nie bolala mnie wigole bóle miesiaczkowe mam silniejsze niż byl bol po operacyjny. a i najważniejsze jest żeby po zabiegu tyle godzin ile wymagają nie podnosić absolutnie glowy ja podnosilam i teraz zmagam się z bólami glowy i kregoslupa co nie jest przyjemne . ale chcialam być madrzejsza i podnosilam teraz zaluje....jeżeli będziesz miala pytania to pisz.

bziumelka
ja w roli mamy bardzo dobrze :) pierwsza noc w domu byla najgorsza. teraz juz się trochę poznalysmy i jest ok.
mi tez dużo osób mówili ze teraz musimy się pozbyć Kotow bo przy dziecku nie mogą być. a najbardziej to się smialam jak bylam w ciąży i teść mi ciągle gadal ze jak się SPI z psem w lozku i tuli koty to dzieci zdeformowane się rodzą no masakra jakąś. moja siostra cioteczna jak urodzila syna to chciala oddać swojego juz dorislego kota do schroniska. by la w 3 i na szczęście w żadnym go nie przyjęli. nawet mi go chciala wcisnąć . ja nie wiem jak można tak traktować rzeczowo zwierzęta bo jak dziecko to nie kot czy pies. a Ty juz wiesz jak i gdzie chcesz rodzic ?

pozdrawiam
 
reklama
Minni Kochana to super,jutro bedziecie juz razem!Wszystko bedzie dobrze,nie denerwuj sie bo nie ma czym:-)Od razu zapomnij o ciuszkach 56 hihi,moja corcia wazyla 4200 i w ani jeden nie weszla :)Jutro z samego rana trzymam kciuki!:happy:

Ja tez mam mala suczke westie i zobaczymy jak zareaguje na dziecko :)Uwielbia dzieci ale zobaczymy jak maly szkrab zamieszka w jej domu:-D
Jak moje 1 dziecko przyszlo na swiat,to moja jeszcze stara suczka wskoczyla jej do lozeczka.Do tej pory nie wiem jak to zrobila,wyjsc juz nie mogla :)Zazdrosna byla prawie do roku zycia malej.Pamietam jak cora biegala w chodziku a sunia za nia szczypiac ja po nogach!A pozniej strasznie ja pokochala ale zajelo to jej rok.
 
Mini: superrrr,jutro juz bedziesz miala swoja ksiezniczke :) trzymam kciuki a gratulacje jutro ;)
Peti:a jak jest w Irl.??tzn.jak dzidzia ponad 4kg ma to cc czy meczymy sie przy sn??
 
minni
mala byla odrazu z mężem i moja mama a oni przynieśli mi ja na sale pooperacyjna i byla caly czas ze mną . na noc zabrali i rano znów przynieśli i na następną noc tez zabrali a potem by la ze mną juz caly czas. przez 2 dni polozne kapaly karmily i przewijaly dzieci. potem juz sama wszystko robilam.
 
Wlasnie dzwonili od prawnika - mamy mieszkanie jupiiiii:-D:-):-D co prawda teraz formalnosci troszke zajma i przeprowadzka za jakies 2,5 miesiaca ale co tam jejciu jak sie ciesze - mezus jeszcze nie wie za pol godzinki powinien byc w domku nie wiem czy wysiedze hihi Peti rozumiem ze twoje kciukasy pomogly hihi :tak:
 
reklama
Mini trzymam kciuki za jutro . Ja miałam cc i najgorszy był dzień po potem już z górki .
Peti ja też mam suczkę westi i moja zniosła bardzo dobrze przybycie małej . Teraz jak mała płacze to w innym pokoju to ona leci tam żeby sprawdzić co się dzieje , śpi razem z nią na łóżku ja zostawiam aby po coś sięgnąć . Najważniejsze to aby nie czuła się odrzucona .
Siaga , Lilka - gratuluje maluszków
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry