Esiek dzwoniliśmy dzisiaj- niestety nikt jej nie poszukuje i chyba nie miała za dobrego Pana, bo coś szybko się u nas odnalazła, nie widać jakiegoś stęsknienia. Jak ją znaleźliśmy to trzęsła się jak osika, nie chciała nic jeść ani pić, tylko pół dnia wyglądała na auta, wieczorem już merdała ogonkiem a dziś radosny pies! Ma blizny na nosie i jest bardzo strachliwa, więc chyba niestety ktoś ją poniewierał, a mimo to jest taka ufna.. I co dziwne- zadbana. Widać ślad po noszeniu obroży, ale znaleźliśmy ją bez niej, więc pewnie zanim ja porzucili to zdjęli. Dziś kuleje na nóżkę, więc wszystko składa się na wyrzucenie z auta 
no i pięknie pozował, także mamy śliczne fotki buziaka w 3d 