• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
;-) to prawda! Ja serwuje je gosciom i wszyscy sa zakochani w tych ciasteczkach!

madzialenak ​a jak sobie radzisz ze zgaga? Hahaha przepraszam za takie pytanie przy ciasteczkach :-)
 
Sznurki - super że serduszko bije :) Niech maleństwo zdrowo rośnie i przybiera na masie :)
Dorex - ale fajnie....jakie to uczucie???? Jak się nie mogę doczekać żeby poczuć maleństwa... Ale jeszcze z miesiąc minimum pewnie.
Aisha - dawaj znać jak po wizycie u Ciebie :)

Co do wagi....ja normalnie ważyłam ok 65kg przy wzroście 175cm. Ale przez dwie stymulacje które przeszłam w tym roku - i to w dość krótkich odstępach waga mi skoczyła do 69kg :/ A teraz jest już prawie 71 :szok:
Wychodzę z założenia że przy bliźniętach szybko zrzucę to co mi się podczas ciąży nagromadzi....i parę miesięcy po ciąży będę suuuuuper laseczką :D
 
Jestem:-) na 100% córunia :-) Szyjka krótka, ale nie za krótka i twarda (28mm), wody płodowe duuużo, mała waży 285gram:tak: Widzieliśmy dokładnie, że siusiaka nie było między nóżkami, reszta parametrów w normie. Dostałam skierowania na róóóóżne badania (usg prenatalne, morfologia krwi, bad ogolne moczu, Aspat, AIAT, kwas moczowy, Na, K, glukoza na czczo, test obciążenia 75g glukozy, białko całkowite, kreatynina, toxo, TSH, ft4), no i muszę się zorientować jak to jest z tym USG 3d/4d. No i wydarzył się cud! Wlazłam na wagę pełna stresu ileż to już przybrałam a tam niespodzianka! 77kg! Byłam pewna, że co najmniej 2kg więcej, więc narazie 8kg na plusie. 2kg/miesiąc tym razem- jest ok:tak: Moja dr dała mi radę, że rozkurczowe oprócz nospy są też: czopki scopolan supp i można też brać luteinę 2X2 przez 2,3 dni. Skonsultowałam wszystko, co potrzebowałam, następna wizyta jakoś pod koniec stycznia. O szpitalu mamy gadać później, wie któraś z Was cokolwiek o szpitalu Orłowskim i na Karowej???? Warto?
 
reklama
madzialenak na pewno nie będzie pusty skoro betka ładnie rośnie, ale wiem co czujesz, też przez to przechodziłam i każdy dzień to był stres! ale wiesz potem to się ładnie wydłuża, stresu powolutku mniej, bardziej się wierzy w to, co się stało ;-) Wiadomo ze są kolejne stresy i zmartwienia, ale po porodzie na pewno się one nie kończą. Przez to po prostu musimy przejść i już. Ja trzymam za Ciebie ogromne kciuki i wiem, że już bedzie ok!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry