Aisha - super wieści!!! Ale będziesz miała frajdę z kupowaniem ciuszków :-)
Madzia - dokładnie, za ładnie beta Ci rośnie, aby miało być coś nie tak! Oszczędzaj się tylko! Madzia - teraz jest już trochę lżej. Widzi się, że waga rośnie i człowiek to traktuje trochę jak pozytywne badanie bety :-)
Różyczko - ze mnie karmienie piersią chyba dużo tłuszczyku wyciągnęło. Wtedy łatwo zgubiłam nadmiar kilogramów - ale nie wiem, jak to teraz będzie 10 lat później. Szkoda mi szafy z ubraniami i kolekcji kostiumików, spodni, spódniczek... Co prawda za dwa lata córka do nich dorośnie, ale wcale nie wiem, czy będzie miała na nie ochotę - a ja się nie wcisnęłam w niektóre już po pierwszej stymulacji w kwietniu - a wcale tych 2 kg z kwietnia latem nie udało mi się łatwo zgubić. Pocieszam się, że w pewnym wieku rozm. 36-40 wcale już nie pasuje, bo bardziej zmarszczki widać.
Aisha - Nie jestem z Warszawy - ale czytałam ostatnio książkę, gdzie dość dobrze opisany był szpital i procedury na ul. Madalińskiego (cokolwiek to znaczy :-). Książkę polecam - A. dostał od moich rodziców, dużo się z niej dowiedziałam, a facet może dowiedzieć się jeszcze więcej.
Tacierzyństwo czyli ciąża i poród według (2835204547) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Moja córka wczoraj kilka godzin siedziała na internecie. Ma już zrobiony ranking żłobków. Listę przedszkoli, które wchodzą w grę ustaliła z koleżankami na podstawie ich świeżych doświadczeń. Do szkoły (swojej) zapisze Malucha zapewne zaraz po Nowym Roku (!). Zamierza z nami chodzić do szkoły rodzenia i czuje się wyłącznie odpowiedzialna za rozwój intelektualny swojego rodzeństwa. Zarządziła, że już w przyszłym tygodniu musimy odwiedzić prywatny mikrożłobek, który jest blisko naszego domu :-) No cóż - tu ma rację, bo Pani już nam kazała się zapisywać.
Ciocia Gosia - O nas
Jak Wam się podoba? Żłobki państwowe stron u nas w mieście nie mają, bo nie potrzebują się reklamować. I tak są do nich kolejki :-) Tu zresztą też trzeba łapać wolne miejsca jak ciepłe bułeczki.
Ja mam zestaw badań w czwartek w szpitalu, gdzie też się na wizytę do ginekologa zapisałam. Muszę się nieźle uwinąć, bo mam o 9.00 i prenatalne, a do 11.00 muszę się do gabinetu dostać na normalną wizytę. Myślicie, że zdążę?
Ale się rozpisałam... Ale tak to jest, jak się wstaje o 5.00 rano i przez głowę idzie burza świeżych, dobrze wyspanych myśli :-)
Miłego dnia