kate cieszę sie kochana! ;-)
wiecie co jak tak czytam co piszecie to troszeczke zaczełąm sie bać!
ja codziennie chodzę do pracy, fakt, ze ograniczyłam ilość przyjmowanych klientek i nie siedze tak jak kiedys 10-12 godzin.
jestem w pracy max 7 godzin
mam prace siedzącą , ale w pozycji zgiętej.. pochylam sie nad klientkami.
jedyne na co licze, że będą przychodzily zdrowe.. nie chce złapać wirusa!
nie mówie im o ciązy, bo jakoś wydaje mi się, ze za wcześnie żeby mowic.
jak wracam do domu to oczywiscie po drodze zakupy , obiad gotuje, sprzatam itd
czasem boli mnie podbrzusze i ciągnie, biore no spe i jest ok
ale jak tak czytam to.. oj oj i się kurdę boję!!
straszycie mnie dziewczyny!!
wydawało mi sie, ze nie przesadzam i nie przesilam sie.
w sumie jedyne co mam to mdłości jak jestem głodna ale nie chce się objadac. jem normalnie.
chcialabym tak jak wy odpoczywac w domku i czasem robię sobie dzien wolnego, ale nie moge sobie pozwolic na siedzenie w domu, bo potracę klientki..
