• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

ja obrączkę i pierścionek ledwo zdjęłam i już powędrowały do szuflady :(
zaparć nie miewam, zauważyłam że w ciąży wszystko idzie jeszcze sprawniej :) ale ja nigdy nie miałam z tym problemów, mama mówi że jestem jak kaczka, wszystko przeze mnie przelatuje ;)
 
reklama
Ja pakuje właśnie graty i śmigam na tydzień na działkę. Las, jezioro, książka, rozstawie basen w ogrodzie i czas do usg serduszkowego mam nadzieję szybko zleci. U nas nikt (poza mężem ofc) nie wie o ciąży ani o ivf jeszcze i aż mnie korci żeby chociaż siostrze powiedzieć, ale wstrzymam się do usg.

Dziewczyny prowadziliście ciąże do końca w klinice, w której miałyście ivf czy u "zwykłego" gina? Zastanawiam się, mam zaufanego lekarza sprzed rozpoczęcia leczenia w klinice i zastanawiam się czy do niej nie wrócić. Mam obawy czy ogarnie temat leków itp, chyba poczekam do odstawienia wszystkiego (no może poza lutką) i pójdę do niej. Różnica też finansowa bo ona przyjmuje tam gdzie mam wykupiony pakiet medyczny, a w klinice każda wizyta minimum 150ziko.

Martka83 - kaczkowe porównanie hit [emoji23]
 
Kochane ciezaroweczki! [emoji5]
Dziś jest dobrze pozostałości są przy podtarciu-brązowe ( jak to mówią stara krew)
Czuje się dobrze, od dziś leżę grzecznie w łożku [emoji18] wstaje tylko siusiu i coś przekąsić, oczywiście od czasu do czasu się umyje hehe
Obiad mój Mąż przywiezie wiec nie potrzebuje wstawać.
Zobaczymy jak bedą dziś wyglądały plamienia gdy naprawdę bede się oszczędzać. [emoji4]
Miłego dnia! [emoji8]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ja zostałam w klinice bo w tym mieście co jest klinika bd rodzic. Poza tym znam jyz lekarzy którzy w szpitalu pracują. A druga sprawa taka, że M nie da mi rodzic w moim mieście. Nie ufa lekarzom i szpitalowi, bo mi rękę spartaczyli. Wiadomo jak nie zdążę dojechać do i u mnie bd rodzic :)
 
Ja pakuje właśnie graty i śmigam na tydzień na działkę. Las, jezioro, książka, rozstawie basen w ogrodzie i czas do usg serduszkowego mam nadzieję szybko zleci. U nas nikt (poza mężem ofc) nie wie o ciąży ani o ivf jeszcze i aż mnie korci żeby chociaż siostrze powiedzieć, ale wstrzymam się do usg.

Dziewczyny prowadziliście ciąże do końca w klinice, w której miałyście ivf czy u "zwykłego" gina? Zastanawiam się, mam zaufanego lekarza sprzed rozpoczęcia leczenia w klinice i zastanawiam się czy do niej nie wrócić. Mam obawy czy ogarnie temat leków itp, chyba poczekam do odstawienia wszystkiego (no może poza lutką) i pójdę do niej. Różnica też finansowa bo ona przyjmuje tam gdzie mam wykupiony pakiet medyczny, a w klinice każda wizyta minimum 150ziko.

Martka83 - kaczkowe porównanie hit [emoji23]

Ja przeniosłam się do swojej lekarki i jestem bardzo zadowolona z tego jak mi ciaze prowadzila. Chyba bym flaki wyprula gdybym miała jeździć co 3tyg do kliniki. A jak tu nie będziesz płacić to tym bardziej się bym przeniosła.
 
Ja jeździłam do prenatalnych bo tak w klinice zalecali. A wizyty 4 z lutinusem każda 500-700 zł więc.... 150 to jeszvze nie tragedia. Ale najlepiej porozmawiać w klinice jakie są zalecenia, napewno oni dobrze leki dobierają itd ale decyzja należy do ciebie :)
 
reklama
Aaaale Wam zazdroszczę tych zakupów! [emoji5] chciałabym być juz na takim etapie żebym mogła kupować juz ciuszki dla maleństwa [emoji5] ciekawe - różowe czy niebieskie co nam będzie pisane [emoji1]


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry