Moze klepanie ( choc nie nazwalabym tego tak delikatnie .. )
jest konieczne , nie wiem, nigdy jeszcze nikt w taki sposob mnie nie badal, ale fikanie na kozetce raczej nie bylo fajne, bo potem mnie strasznie bolal dół brzucha i musialam odlezec swoje.
generalnie lezalam tam 40min, uwazam, ze malenstwo nie bylo dokladnie pomierzone co wywolalo obawy u mnie.. No bo jak mozna pomierzyc maluka, ktory dupcią sie odwraca co chwila? To byly pomiary na oko wg mnie
stad wybralismy sie do innego doktora
cale szczescie maluszek spal sobie akurat w trakcie pomiarow a po 10 min sie przebudzil, pofikal nozkami i poszedl dalej spac
jednak warto czasem korzystac z kilku źrodeł!
Natomiast czekam jeszcze i tak na wyniki krwi , ale wersji, ze wszystko jest dobrze trzymam sie mocno ;-)