• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Dziewczyny wpadam do Was żeby podzielić się dziwna informacja niewiem może to jest tak jak być powinno a to ja jestem dziwna [emoji44]A więc byłam na konsultacji invicta Gdańsk prof Łukaszuk gdyż mamy 2 blastki i chciałabym je zabrać do domu czym prędzej i padło pytanie do prof kiedy mogę je przyjąć a on a kiedy Pani chce, na to ja że jeszcze karmię piersią a on to nic karmienie piersią nie przeszkadza, będziemy suplementowac jedynie progesteron no i zwatpilam bo już pomału zaczęłam odstawiac Małego i się przygotowywać a tu takie info. Nie wydaje się Wam to dziwne? Mimo wszystko ja wolałabym już nie karmić .Jakie macie zdanie?

Napisane na SM-G925F w aplikacji Forum BabyBoom
No to nie możecie poczekac na spokojnie jak skończysz karmić? Ja bym takich udziwnień organizmowi nie fundowała bez potrzeby aczkolwiek naturalnie takie rzeczy sie dzieją

"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym"
 
Dziewczyny w którym tc miałyście już spakowana torbę do szpitala? I jaką brałyście? Materiałowa, na kółkach, jedną czy dwie osobne na rzeczy dla siebie i dzidziusia?
Polecam na kółkach bo ja miałam trochę przenosin i jak wtedy męża nie było to personel szpitala mi pomagał ale nie wszyscy są tacy mili.

"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym"
 
Dziewczyny ja to dziwna jestem bo u mnie żelazo a konkretnie jeden lek spowodował chroniczne biegunki. Tygodniami czułam się fatalnie, nic nie jadłam, nie miałam siły rozmawiać momentami. Rodzice mnie wzięli do siebie na tydzień i mama kombinowała co mi jest. Wymyśliła, że to od tych leków. Nie chciałam wierzyć, bo żelazo właśnie zaparcia powoduje a nie odwrotnie, ale mama miała rację. Odstawiłam i wróciłam do życia. Sorbifer czy jakoś tak to się nazywa.

"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym"
 
reklama
Dziewczyny ja to dziwna jestem bo u mnie żelazo a konkretnie jeden lek spowodował chroniczne biegunki. Tygodniami czułam się fatalnie, nic nie jadłam, nie miałam siły rozmawiać momentami. Rodzice mnie wzięli do siebie na tydzień i mama kombinowała co mi jest. Wymyśliła, że to od tych leków. Nie chciałam wierzyć, bo żelazo właśnie zaparcia powoduje a nie odwrotnie, ale mama miała rację. Odstawiłam i wróciłam do życia. Sorbifer czy jakoś tak to się nazywa.

"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym"
Mi lekarz kazał wykupić żelazo, ale kazał brać co drugi dzień bo właśnie biegunki powoduje. Także coś w tym jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry