• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Lawendowy - witaj na wątku - życzę Ci żeby suwaczek jak najszybciej się u Ciebie pojawił &&&
Misia - jesteś na czele listy - jak CI z tym??? Ja doszłam do wniosku że nie jestem jeszcze gotowa na Maluszki chyba!!!! Jak u Ciebie ma być z porodem? sn czy cc? Wiesz coś?
Ja za tydzień już idę do szpitala a mniej więcej za 2 tyg będzie cc...chyba że chłopcy zdecydują inaczej ;-)

Miłego dnia wszystkim życzę :) DO mnie jakieś przeziębienie się przyplątało...
 
reklama
Róczko - dziś jadę do mojego gina (pierwszy raz od miesiąca) i myslę, że padną w końcu jakieś wytyczne. Mam zalecenia cesarki od neurologa i ortopedy, mój gin. też ma ich poprzeć - ponoć raczej nikt tego nie będzie negował, ale i tak obowiązuje procedura, że jak jest skierowanie na cesarkę, to trzeba zgłosić się na badania w 37 tyg. do szpitala i wtedy wyznaczają termin.
A w ogóle, to mogę Ci to czołowe miejsce odstąpić :-) Aczkolwiek chciałabym się już w czerwcu rozpakować, bo mi ciężko strasznie, mała jest duża i pewnie dałaby sobie radę rodząc się w 37 tyg.
 
Ja jak zwykle jestem inna... I nie biore niczego. Tylko kwas foliowy. Bralam krotko centrum ale bylo mi po nim niedobrze to mi moja dr powiedziala zebym sobie dala spokoj z chemia bo to sztuczne.... No i mam zdrowo jesc. No to jem :)
 
Misia...pamiętam jak chcialas dotrzymać do 28tc, żeby dzidzia pewna się urodzila...a teraz już chcesz urodzić...ale ten czas leci, szaleństwo!

gotadora
...trzymam kciuki za wizyte! a mierzylas dziś ciśnienie? jakie masz?

Sylwia...WITAJ!!! jak milo cie tu widzieć!:-)

Marcysiowa...no no no... jednak poszlo szybciej :tak: no to teraz czekamy na opis porodu, bo ja to zawsze jestem ciekawa takich opowieści;-)
gratuluje ci serdecznie! :tak::-)
 
Marcysiowa GRATULACJE!!! toż to prawdziwy dzień kobiet :-D ucałuj od nas dziewczynki!
Ikasia ja póki co, tak jak milagros, biorę kwas foliowy i staram się dobrze odżywiać.Czuję się super, pierwszą morfologię robię w tym tygodniu, więc jak wyniki będą dobre, to nadal nie będę brała "chemii". Rozmawiałam z dietetyczką na ten temat,)( bo wiadomo, lekarze nawet na ciebie nie spojrzą, tylko burkną pod nosem "brać") i ona mówiła,że potem rodzą sie dzieci 4-5 kg po tych suplementach, a póki nie mam potrzeby, to nie brać, a kwas foliowy jest we wszystkim, co ma zielone liście, tak poza tym ;-)
 
reklama
Misia...pamiętam jak chcialas dotrzymać do 28tc, żeby dzidzia pewna się urodzila...a teraz już chcesz urodzić...ale ten czas leci, szaleństwo!

:-) Po tych krwotokach nie wydawało mi się możliwe, że wytrwam do 9 ms - a to już za kilka dni... Powinnam książkę napisać, żeby wesprzeć te dziewczyny, co też się zmagają na początku z trudnościami. Boję się oczywiście nadal, że coś zacznie się odklejać, psychoza majtkowa trwa - ale od lutego jest spokój (pfu, pfu przez lewe ramię). Fakt - uczciwie korzystałam z L4.

Ja witaminy jem co któryś dzień, bo odżywiam się bardzo dobrze. Boję się, że jakbym jadła co dziennie, to Mała miałaby z 5 kg - i tak rośnie jak na drożdżach. Moje wyniki krwi ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry