Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Straszne to czekanie no ale cóż wyjscia nie ma .U mnie porodu nic niestety nie zapowiada
Jeśli w ciagu tygodnia nic sie nie zadzieje to za tydzien bedzie wywoływany.
Trzymamy kciuki [emoji4]Kochane moje , dziś nas przyjęlijuż leżymy sobie po obiadku
zaraz idę pod prysznic bo nie daje rady
![]()
NAJWAŻNIEJSZE!!
Jutro zaczynamy i w niedzielę rodzimy [emoji173][emoji173][emoji173]
Niestety wszyscy są dobrzy tylko w dawaniu rad. A jakbyś dala dziecko na 5 min to od razu by się wykręcali.Ja też myślałam, że jej tego nauczę. U nas nie było złości czy zwykłego płaczu, ale kończyło się kilkudziesięciominutową histerią z kupą albo dwoma po której nie można jej było uspokoić,
Byłam pewna, że kilka dni i się przyzwyczai, tak się nie stało. Ostatni raz próbowaliśmy jak miała 9 miesięcy, wcześniej jak 2 i 6 miesięcy. Teraz nie bujamy, nie śpiewamy, po prostu chodzimy w ciemności. Na szczęście zasypia zazwyczaj w 10, 15 minut.
Uważam, że pewnych rzeczy można dziecko nauczyć, ale nie wszystko się udaje jakbyśmy chcieli. U jednego dziecka zadziała, u innego nie albo musi minąć pewien etap.
Moja Zosia nie znosiła spacerów w gondoli, wszyscy wokół dawali złote rady i mówili, że szybko minie.` Noście ją na rękach, inni nie wyciągajcie jej z gondoli, a ona się po prostu darła. Darła się całe spacery. Wszyscy zwracali nam uwagę, jak była w gondoli i się darła to raz usłyszałam, że jestem wyrodną matką. Jak ją nosiłam, to co chwilę mnie ktoś zaczepiał i pytał po co mi gondola, żebym nosiła ją w chuście. Dziadkowie się pytali dlaczego nie mam wózka z bujaniem. Wszystko minęło jak zaczęła jeździć w spacerówce.
Na widok laktatora zygam ..... 3 miesiace sie z nim nie rozstawałam ....a te mysli z tylu głowy tez mam i chyba juz zawsze beda ....Ja w ogóle nie widziałam w kp żadnej magii, niestety. Dziecko przysypia przy piersi jak już w końcu dobrze złapie sutka (wcześniej kopie i ogólnie jest niespecjalnie szczęśliwe), jak odkladasz ryczy i tak w kółko. Mleka nie za dużo. Teraz odciagam ostatecznie laktatorem (co i tak nie pokrywa calego zapotrzebowania) i też w tym żadnej magii - tylko cel jeszcze trochę pokarmic moim mlekiem. Co prawda jest zawsze przy mnie i nie muszę zaglądać do innego pokoju ale jeśli usnie czasem bez noszenia na rękach to jej na siłę nie noszę na rękach bo zawsze coś mam do roboty. A największa magia aktualnie jest jak kładę ją obok siebie czasem i razem zasypiamy bo jestem wiecznie śpiąca [emoji32]
A i tak najgorsze są myśli z tyłu głowu,: Czy na pewno zrobiłam wszystko żeby karmić? Czemu mam tyle mleka a nie więcej?