No kaszle jak stary astmatyk, też myślałam że chora, ale cóż...lekarze przecież
Tylko że moja nie potrafi pić z butelki :-( dlatego kupiłam kubek doidy żeby już nie uczyć jej.
Prócz alergii pokarmowej która ogarnęliśmy to okaz zdrowia, nigdy jeszcze nawet kataru nawet nie miała. Mam mętlik w głowie. Bo faktycznie słyszę bąbelki w brzuchu, że się jej pokarm podnosi i ona go połyka i kaszle, ale też ma ten kaszel, gdy nic się w brzuchu nie dzieje.
To Martyna raz na parę dni uleje i nie jakoś dużo. Przyrosty ma ogromne, to zupełnie inaczej Ci mówili niż Nam, masakra.