fredka84
Fanka BB :)
Ale super trafiłaśFredka, dwa porody SN, zaden bez asysty położnej. Stać mnie na wynajęcie położnej, ale w szpitalach, ktore wybrałam nie bylo takiej opcji, taka praktyka jest zakazana. Nie rozwazalam wiec nawet tematu położnej do wynajęcia i powiem szczerze, ze ciesze sie z tego. Pierwszy poród w wiekszosci odbyl sie na patologii ciąży z położna aniolem, potem a porodowce polozna byla trochę żołnierska, ale nie była niemiła czy cos takiego. Jak powiedzialam, ze chce znieczulenie to anastezjolog byl u mnie po 5 minutach. Drugi poród położna anioł przez caly czas, naprawde bylam tak zachwycona podejściem calego personelu, że do tej pory nie moge aie ich nachwalić. Potem oddzial poporodowy tez super podejście, a bylo to w kwietniu, wiec zero odwiedzin, zero pomocy ze strony meza (mogl być przy porodzie i kangurowaniu tylko) ale wsparcie personelu naprawdę bylo super. I tutaj moja opinia - w szpitalach gdzie nie wynajmuje sie położnej chyba wszystkie sie starają, jest na to presja z góry. Na wizycie i oddzialowa i ordynator pytali czy jesteśmy zadwolone z opieki, wiec widać ze o to dbają. Plus kazda pacjentka dostaje anonimową ankietę przy wypisie.
Na szkole rodzenia pani położna bardzo ładnie o tym wszystkim mówi, bo pracuje w tym moim szpitalu, więc zobaczymy czy mówi prawdę
Ja ogólnie to w szpitalach jakiegoś dużego wyboru nie mam. Mam dwa najbliższe w odległości ok 30-40km. Taka odległość jest dla mnie w miarę bezpieczna, bo w razie jakbym miała rodzic sn to nie chciałabym jechać gdzieś dalej w stresie.
Ostatnia edycja: