• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Ja się właśnie jakoś bałam normalnym płynem bo choćbyś nie wiem ile płukała to tam chyba z tego płynu zawsze coś zostaję. Ale to może tylko takie moje fanaberie :) każdy coś tam ma ;)
tak jak zacznie Ci lizać podłogę albo kosz na śmieci to ten płyn do naczyń okaże się bzdura 😊 ja jestem ewenement bo moje dziecko nie zna dziecięcego proszku/płynu do prania ani nie miało wyprasowanych bodziakow
 
tak jak zacznie Ci lizać podłogę albo kosz na śmieci to ten płyn do naczyń okaże się bzdura 😊 ja jestem ewenement bo moje dziecko nie zna dziecięcego proszku/płynu do prania ani nie miało wyprasowanych bodziakow
Oj prasować to ja akurat lubię dzieciece ciuszki i poza tym że zawsze są w szafce poprasowane to przed samą kąpielą orasuje spichy zeby założyć Natalce takie cieplutkie. Swoje ciuchy ugniatam w szafie :) ale o co chodzi z tym lizaniem kosza na śmieci???? Twój liże kosz na śmieci :confused::o😂
 
Oj prasować to ja akurat lubię dzieciece ciuszki i poza tym że zawsze są w szafce poprasowane to przed samą kąpielą orasuje spichy zeby założyć Natalce takie cieplutkie. Swoje ciuchy ugniatam w szafie :) ale o co chodzi z tym lizaniem kosza na śmieci???? Twój liże kosz na śmieci :confused::o😂
tak interesował go strasznie a ze mam go w kuchni zamykany na pedał to wiecznie na niego właził i do dziś robi sobie z niego pomocnik kuchenny i patrzy co robię.

Ja nienawidze prasować i prasowałam tylko te pierwsze ciuszki, a potem życie samo mi pokazało ze albo prasowanie albo zjedzenie czegoś ciepłego albo wogole jedzenie i zrobienie tego jedzenia. Wiec prasowanie zeszło całkiem na daleki plan aż w końcu w ogóle nie robiłam tego. Kupuje rzeczy które nie trzeba prasować a bodziaki po prostu tak wieszam ze są proste i nie widać ze nie widziały żelazka.
 
tak jak zacznie Ci lizać podłogę albo kosz na śmieci to ten płyn do naczyń okaże się bzdura 😊 ja jestem ewenement bo moje dziecko nie zna dziecięcego proszku/płynu do prania ani nie miało wyprasowanych bodziakow
Haha racja jak zaczyna raczkowac to cała sterylizacja idzie w diabły😅mój np lubi gryźć laczki im brudniejsze tym lepiej a w koszu też lubi grzebać jak tylko dostanie się do szafki. Oczywiście jedzenie z podłogi też jest dużo smaczniejsze 😅
 
Ja miałam dwa zarodki i chciałam dwa ale lekarka mi odradziła
Dziewczyny, potrzebuję się Was troszkę poradzić. Wiadomo to decyzja indywidualna i nikt za mnie jej nie podejmie, ale z Wami będzie mi chyba łatwiej :)
Jestem przed 3 transferem (dwa poprzednie nieudane- czynnik męski) i lekarz zasugerował podanie 2 zarodków. Decyzja oczywiście należy do nas.
Jak to u Was wyglądało 1 czy 2 zarodki ? I jak 2 to jak się czułyście?
,Po pierwsze że jak się nie uda to zawsze w kolejnym yklu można coś zmienic a dwa w ciąży bliźniaczej jest więcej komplikacji,,u mnie akurat nadciśnienie dużo przekreślało.ale są dziewczyny bliźniaków i ciszę przeszły bez większych problemów. To też zależy ile masz zarodków ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry