Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij





Normalnie dziewczyny jestem wkurzona na maxa. Poszłam dziś na Pocztę odebrać list polecony, który leży od kilku dni. I co się okazuje, dostałam list z kliniki z fakturą do zapłaty na 150 zł!!
Dzwonie do nich i co się okazuje, że wizyta do refundacji nie do końca jest taka darmowa. Okazuje się, że jak się zakwalifikujesz to owszem wizyta jest darmowa, ale jak się nie zakwalifikujesz to musisz płacić!! 

A jak się pytałam w rejestracji to mi powiedzieli, że jest darmowa i nie wyszczególnili podziału na zakwalifikowani/nie zakwalifikowani. Co za złodzieje, czekam na odzew na moją reklamację.
U mnie już lepiej, plamienia nie wróciły, samopoczucie mam do kitu przez ten napęczniały brzuch, ja już naprawdę robię co mogę, chyba muszę z tym po prostu żyć. W CZWARTEK W KOŃCU MOJE PIERWSZE USG!!!!!!!!!!
Na początku myślałam że po pół roku pokaże swoje prawdziwe oblicze bo takich facetów nie ma ale myliłam się, mam po prostu wielkie szczęście, jest cholernie pracowity, wyrozumiały, pomaga mi we wszystkim.Oczywiście na razie mamy taki raj, zobaczymy jak pojawi się dziecko, przyjdą nowe obowiązki, inne priorytety,trzeba będzie zupełnie inaczej rozporządzać finansami. Dużo o tym rozmawiamy i obiecaliśmy sobie że nie będziemy bardzo pracować nad związkiem, tym bardziej że dwie nasze znajome pary, idealni dobrani ludzie, do momentu pojawienia się dzieci-perfekcyjne związki, rozstały się ze sobą...Do tego jeszcze rozpada się związek mojego brata co mnie przeraża, bo ludzie są ze sobą już 7 lat i bardzo się kochali,ale odkąd pojawił się Piotruś (ma 1,5 roku) to już definitywny koniec i walę tam rękami i nogami żeby do siebie wrócili ale już chyba nic z tego...
) Bo ja mam problem z L4 na razie jestem na urlopie który kończy mi się 26 lipca i nie wiem czy już mam się rejestrować do swojego lekarza czy jeszcze dr w Invimedzie zgodzi się dać mi L4. O ile się zgodzi, martwi mnie to, bo ja nie mogę wrócić do pracy w ciąży!! W żłobku jest naprawdę bardzo ciężko, już wolę żeby ktoś za mnie przyszedł na zastępstwo i pracował na równi z moimi dziewczynami a nie że one we wszystkim będą mnie tam wyręczać bo na to nie ma czasu! Tam są potrzebne ręce do roboty to malutkie dzieci, dźwiganie ich na przewijak czy wysadzanie 35 -tki na nocniki to naprawdę ciężka harówa, poza tym mimo iż kocham tą pracę to wielki stres, bo dzieci są teraz wychowywane niestety bezstresowo i nie słuchają się w ogóle...
Następna sprawa to choroby, zarazki, bakterie które przynoszą przecież ja jestem na to wszystko narażona!Myślicie że lekarz nie będzie mi robił problemu?