Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No właśnie ja chyba będę zazdrosna!!!! Bardziej ja jak mężuś...dopiero teraz sobie to uswiadomiłam. Bo ja nawet o psa jestem zazdrosna jak sie z nim bawi :-)
hmmm, ja sobie nie wyobrażam mego z dzieckiem na ręku.... jak na razie to się boi, że skrzywdzi.... a ja na to, że swego dziecka napewno nie skrzywdzisz
jak mieliśmy małe kotki to też bał się ich nawet przesunąć, żeby im kręgosłupów nie połamać!
Wiolu podziwiam męża, naprawde się bałaś maleństwa? ciekawe, może i ja tak będę miała???
Olu-mój tata też mnie szybko na ręce nie brał bo się bał jak diabli
To moj byl tata w ogole jest niezly jezeli chodzi o zajmowanie sie dziecmi...nigdy nie dotknal mnie ani moich siost,,dopuki nie zaczelysmy chodzic..w niczym nie pomagal mamie..bal sie ze zrobi krzywde...mama zeby wykapac pierwszy raz moja siostre poszla po sasiadke..no cor ..rozni ci faceci bywaaja,..ale nie wyobrazam jak az tak panicznie mozna sie bac swojego dziecka..