reklama

cieżarowki) nasza waga

reklama
No właśnie ja chyba będę zazdrosna!!!! Bardziej ja jak mężuś...dopiero teraz sobie to uswiadomiłam. Bo ja nawet o psa jestem zazdrosna jak sie z nim bawi :-)
 
hmmm, ja sobie nie wyobrażam mego z dzieckiem na ręku.... jak na razie to się boi, że skrzywdzi.... a ja na to, że swego dziecka napewno nie skrzywdzisz

jak mieliśmy małe kotki to też bał się ich nawet przesunąć, żeby im kręgosłupów nie połamać!
 
Poważnie ,byłam tak zdenerwowana że bałam się o to maleństwo a pozatym położna tak mnie wtedy nacięła że nie mogłam stać na nogę
 
Wiolu podziwiam męża, naprawde się bałaś maleństwa? ciekawe, może i ja tak będę miała???
Olu-mój tata też mnie szybko na ręce nie brał bo się bał jak diabli
 
reklama
To moj byl tata w ogole jest niezly jezeli chodzi o zajmowanie sie dziecmi...nigdy nie dotknal mnie ani moich siost,,dopuki nie zaczelysmy chodzic..w niczym nie pomagal mamie..bal sie ze zrobi krzywde...mama zeby wykapac pierwszy raz moja siostre poszla po sasiadke:)..no cor ..rozni ci faceci bywaaja,..ale nie wyobrazam jak az tak panicznie mozna sie bac swojego dziecka..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry