Wręcz przeciwnie KAJU ,to wspaniały pomysł pójścia na chrzciny .Przynajmniej wyjdziesz z domku i odreagujesz sobie .Ja też ostatnio byłam na komuni ,choć tak jak ty uważałam to za porąbany pomysł ,ponieważ przerażało mnie siedzenie tylu godzin przy stole ale jak się później okazało było bardzo fajnie ,spotkałam dawno nie widzianych znajomych .I wróciłam do do domu bardzo zmęczona ale szczęśliwa .Także twoje wyjście na pewno dobrze ci zrobi
A co ciuchów to ja też ostatnio kupowałam a po wszystkim zaniosę do kuzynki i mi je przerobi