reklama

Ciężarówki z nerwicą

Czy zaglądają tutaj dziewczyny, które są już po porodzie? Jak się czujecie? Jak było po rozwiązaniu?
I mnie bylo dobrze tylko klopoty rodzinne sprawily ze zagalopowalam sie I nie hamowalam.Poczulam sie gorzej I poszlam po tabletki tulko mu powiedziala ze mam brac polowke na dzien.Czy dalabym rade bez nie wiem tu bardzuej obawialam sie ze mam male dziecko I chce byc sprawna
 
reklama
owszem ja zaglądam :) za 3 tygodnie będzie rok odkąd urodziłam. Czuję się w zasadzie normalnie. 9 miesięcy po porodzie byłam bez leków. Teraz biorę. Po rozwiązaniu ja od razu odczułam ulgę. Jak tylko spadły hormony to ja odżyłam.
I mnie bylo dobrze tylko klopoty rodzinne sprawily ze zagalopowalam sie I nie hamowalam.Poczulam sie gorzej I poszlam po tabletki tulko mu powiedziala ze mam brac polowke na dzien.Czy dalabym rade bez nie wiem tu bardzuej obawialam sie ze mam male dziecko I chce byc sprawna
Dajecie nadzieje dziewczyny 😊💪
Ja jestem w 30 tygodniu i jest różnie... Raz lepiej, raz gorzej... Najgorzej męczą mnie natrętne myśli...
I właśnie obawiam się jak to będzie po porodzie... Czy mi się to wszystko nie nasili itd.... 🙈
 
U mnie ogólnie ok. Tyle że tsh mi skoczyło i żelazo zjechało więc chodzę śnięta. Czasem mam dodatkowe skurcze serca a czasem w głowie mi się kręci. A że to i plus osłabienie było swojego czasu moim konikiem to z tyłu głowy jakiś niepokój 😉 ale próbuje się nie wkręcać. A Ty jak się czujesz?
Hey. Do ilu skoczyło Ci TSH ? Mi TSH po prostu skacze teraz co jest dziwne chyba ,mam trzy różne wyniki...Bierzesz leki w związku ze skokiem TSH czy nie skoczyło aż tak by je brać ?
 
hej, mam takie pytanko: czy branie antydepresantów nie zwiększa drastycznie ryzyka autyzmu u dziecka. Czytałam jakieś opracowania i często wiążą branie antydepresantów przez matki z autyzmem u dziecka.
Ja biorę Mozarin (escitalopram) i bardzo się boję że moje dziecko będzie miało autyzm. Jestem w 26 tygodniu zaczęłam brać w 24. Macie może jakąś wiedzę lub nie daj Boże znacie przypadki z życia? Dzięki z góry.
 
Hej , zobacz ten artykuł
hej, mam takie pytanko: czy branie antydepresantów nie zwiększa drastycznie ryzyka autyzmu u dziecka. Czytałam jakieś opracowania i często wiążą branie antydepresantów przez matki z autyzmem u dziecka.
Ja biorę Mozarin (escitalopram) i bardzo się boję że moje dziecko będzie miało autyzm. Jestem w 26 tygodniu zaczęłam brać w 24. Macie może jakąś wiedzę lub nie daj Boże znacie przypadki z życia? Dzięki z góry.
 
hej, mam takie pytanko: czy branie antydepresantów nie zwiększa drastycznie ryzyka autyzmu u dziecka. Czytałam jakieś opracowania i często wiążą branie antydepresantów przez matki z autyzmem u dziecka.
Ja biorę Mozarin (escitalopram) i bardzo się boję że moje dziecko będzie miało autyzm. Jestem w 26 tygodniu zaczęłam brać w 24. Macie może jakąś wiedzę lub nie daj Boże znacie przypadki z życia? Dzięki z góry.
Sama nie brałam leków w ciąży, ale pytałam o to lekarza i to nie jest prawda. Nie wiadomo co powoduje autyzm.
 
Hejka dziewczyny, kto już łapie paranoję koronawirusową? 👋 JA!

Pomijając to całe szaleństwo w mediach, wczoraj byłam na badaniu krzywej glukozy. No i siedzę sobie w poczekalni, walcząc z mdłościami i w pewnym momencie wchodzi para koło 70tki. Otwierają drzwi punktu pobrania krwi i babka mówi " Pan doktur kazał mi przyjść i zrobić wymaz z nosa i gardła, bo mogę tego korona mieć".....oczywiście już umarłam i odsunęłam się w najciemniejszy kąt poczekalni o rozmiarach jakieś 3x4 m. W mojej głowie plątanina myśli....uciekać? owinąć się torbą? o nie...moja kurtka jest tuż koło tej babki...Pokręcili się trochę, pani z punktu kazała babce samej sobie pobrać te wymazy w toalecie dla pacjentów....no i poszli. No i zgadnijcie o czym myślę od wczoraj....czy dobrze umyłam ręce po powrocie? ile jeszcze takich babek łazi o mieście?....masakra
 
reklama
Hejka dziewczyny, kto już łapie paranoję koronawirusową? 👋 JA!

Pomijając to całe szaleństwo w mediach, wczoraj byłam na badaniu krzywej glukozy. No i siedzę sobie w poczekalni, walcząc z mdłościami i w pewnym momencie wchodzi para koło 70tki. Otwierają drzwi punktu pobrania krwi i babka mówi " Pan doktur kazał mi przyjść i zrobić wymaz z nosa i gardła, bo mogę tego korona mieć".....oczywiście już umarłam i odsunęłam się w najciemniejszy kąt poczekalni o rozmiarach jakieś 3x4 m. W mojej głowie plątanina myśli....uciekać? owinąć się torbą? o nie...moja kurtka jest tuż koło tej babki...Pokręcili się trochę, pani z punktu kazała babce samej sobie pobrać te wymazy w toalecie dla pacjentów....no i poszli. No i zgadnijcie o czym myślę od wczoraj....czy dobrze umyłam ręce po powrocie? ile jeszcze takich babek łazi o mieście?....masakra
To powinno być karalne. Żeby ktoś z podejrzeniem chodził i straszył ludzi. Są odpowiednie miejsca gdzie trzeba się zgłaszać a nie między ludzi isc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry