No u mnie to trochę najgorsza jest ta droda z punktu A do B. Jak jestem na miejscu to jest lepiej.Pooglądasz sobie ładne widoczki, zaczerpniesz górskiego powietrza - bedzie pięknie! Nie wiem jak Ty, ale ja mam bardziej lęk antycypacyjny. Czyli jak jestem w sytuacji to jest mi już lepiej. Najbardziej boję się przed i moja głowa pisze jakieś tragiczne scenariusze.... jeśli masz tak samo to pomyśl że najgorsze jest teraz, a jak już tam będziesz to na pewno się uspokoisz i będziesz korzystać z urlopu.