Dlatego też nie poszłam do szkoły rodzenia, ale też nie czytam żadnych opowieści z porodów, filmików itp. Wolę nie wiedzieć. Będę robić co mi każąNo ja przez szkołe rodzenia zaczęłam się bać, a potem internet poszedł w ruch....I jak mówie wpisywałam takie hasła, które myślałam, że pocieszą. Ale chyba kobietki, które miały normalne porodu się nie wypowiadają. Na szkole rodzenia też najbardziej straszyła ta co rodziła 2,5 h i większość tego czasu rozmawiała przez telefon....