Dziękuję za wsparcie!

Właśnie ratuje się rumiankiem, melisą.. też nie chce wracać do leków, przynajmniej do końca 1 trymestru.
Moja pani doktor mówiła że asentra jest bezpieczniejsza od tych leków doraźnych (hydroksyzyna,sedam) i mam ich nie brać... więc to mnie zasmuciło. Bo lepiej mieć alternatywę w gorszy dzień, ale nie brać leków codziennie

Właśnie tak tłumaczę mój brak nastroju wszystkim - hormonami.
Dziś mam pierwsze USG i już paninikuję...że coś będzie nie tak. Zamiast się cieszyć, to jestem przerażona.
Dziewczyny a tak z innej beczki. W razie bólu brzucha można łyknąć nospę? Może któraś ma doświadczenia w tym temacie?