A ja dzisiaj byłam na Ktg i podobno mam już lekkie skurcze , cała noc wczoraj miałam ciężka, bitwa z komarami na maxa , do 3 w nocy za nimi goniłam potem zasnęłam już a o 9 do lekarza, jeszcze byłam dzisiaj na pogadance o porodzie no i teraz się dopiero stresuje .Mały jakby dzisiaj oszalał , jak nigdy wogole się nie rusza to dzisiaj masakra cały dzień , nie wiem co mu się stało , albo noc się nie rusza albo czuje że się stresuje i też wariuje , a najgorsze że już wiem że do porodu mam po spaniu 