reklama

Ciężarówki z nerwicą

reklama
Dziewczyny moim zdaniem bez psychiatry i psychoterapeuty nie ma szans na wyjscie z tego...polecana psychoterapia to behawioralno-poznawcza. Gosiu z tą chorobą jest tak, że im bardziej się starasz tym jest gorzej. Uwierz mi lepiej zwrócić się po pomoc, im szybciej tym lepiej. W ciąży nie jest polecana terapia bo wyzwala emocje, których i tak mamy nadmiar.
Choroba jest wredna i podstępna. Cierpi na nią bardzo dużo osób ale i tak każdemu wydaje się ze jest z tym sam i cierpi najgorzej. Mam wielu znajomych, ktorzy ją mają i kazdy ma inne lęki, jedni ze zachoruja, drudzy że zwariują a jeszcze inni boją się śmierci, samotności, odrzucenia.
 
Justi mieszkam w małym mieście ostrowcu św. i nie sądzę że u nas jest możliwość skorzystania z takiej terapii. Chociaż zapytam psychiatrę jak będę w poniedziałek. Ja sobie nie wyobrażam opiekować się dzieckiem mając lęki i nerwicę.
 
Gosiu na pewno nie jest to łatwe. Myślę że kogoś znajdziesz w swojej miejscowości.
Ja mam ten komfort, że mam dużą dostępność do lekarzy, psychologów i różnych metod relaksacji ale i tak nie zmienia to faktu, że wyjście z tego wymaga pracy nad swoimi myślami. Tylko nie odbywa się to w taki sposób, że na siłę próbujesz to zmienić bo efekt jest odwrotny i dlatego potrzebny jest ktoś, kto pomoże nam zrozumieć skąd się to wzięło i uporać z naszymi emocjami.
 
reklama
Asia mnie też zdarza się że puls mam wysoki wtedy aż mi się słabo robi. Dziś rano tak miałam. A normalnie to bije mi 80, 90 na minutę, czyli też nie mało. A ty jaki masz ten puls?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry