reklama

Ciężarówki z nerwicą

Justi nie mam leków w nocy, tylko nie mogę spać. Kręcę się,a jak już znajdę sobie miejsce to SIKU muszę iść [emoji135] a jak walentynki? Ja pewnie standard, będą róże....

Napisane na Lenovo A6020a40 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Dawo nie mamy chyba z mężem głowy do walentynek....ostatnio dużo rzeczy nam zwala się na głowę, a przede wszystkim choroby. Najważniejsze że siebie mamy, wspieramy w trudnych chwilach, a walentynki to drugorzedna sprawa. Ale oczywiście fajnie jest dostać jakiś upominek i usłyszeć miłe słowo:)
 
Nie chcę zapeszac ale ostatnio jakby było lepiej z moimi nerwami, jakieś delikatne lęki mam ale nie jest to strach że umrę. To jest tak jak dzisiaj patrzę na dzień wczorajszy to myślę że on nawet fajny był- nie umiem tylko tej fajnosci przenieść na tu i teraz...

Napisane na Lenovo A6020a40 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dawo my nerwicowcy za dużo analizujemy. Dzisiejszy dzień byl fajny, pójdę do sklepu a jak się będę czuła, przyjdzie do mnie kolezanka a co jeśli poczuję lęk, bylam w przedszkolu i kolatalo mi serce i tak dalej. Fajnie byloby po prostu wstawać rano i o tym wszystkim nie myśleć. ...żyć tak po prostu, bez niepokoju.
Ja jakoś nie mogę sie zebrać, czuję się zmęczona po nocy ale zaraz idę na słoneczko.
 
Masz rację tak właśnie jest [emoji135] bolą mnie nogi i krzyż dzisiaj, jak leżę jest ok ale jak wstanę to aż się nie rozchodze to kolebie się jak kaczka... Niech już jest ten maj albo lepiej czerwiec [emoji120]

Napisane na Lenovo A6020a40 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Hej dziewczyny. Wydaję mi się że moja nerwica się pogłębia. Cały czas myślę i analizuję. Rano już myślę czy zaraz nie zacznie mi serce walić którego nie będę mogła opanować, a wieczorem czy będę spała w nocy. Cały czas się boję że coś mi się stanie. Ostatnio to boję się sama zostawać w domu. Jestem załamana. Chyba czas wyjść na spacer
 
Dawo! Jak sama sobie z tym nie poradzę to chyba nikt mi nie jest w stanie pomóc. Żaden psycholog ani psychiatra. Tłumaczę sobie że wszystko jest przecież dobrze, więc po co się denerwować.
 
reklama
Poszłam na spacer i przywędrowałam do siostry. Sama w domu bym chyba zwariowała. Asertin wciąż nie działa. Muszę codziennie kombinować do kogo by tu iść albo kogo zaprosić do siebie. Najgorzej że moje koleżanku właśnie urodziły i nie bardzo mają czas żeby mi czas umilać. Wczoraj na zakupach dla dzidziusia też dobrze się czułam. Muszę znowu się wybrać na zakupy bo jeszcze bardzo dużo rzeczy do kupienia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry