Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja mam sertralinę i chyba pomaga.....może powinni ci zwiększyć dawkę moja doktor mówiła że przedział jest od 50 do 200......ja biorę 50 ale tez nigdy wcześniej nie miałam takich leków, nigdy sie nie leczyłam na nerwicę....Najgorzej że moi się uparli że tylko sertralina. A ja po niej byłam nadal wrakiem. Nic nie pomogła a z dnia na dzień czułam się gorzej.
W czwartek wyślę narzeczonego do mojego gina. Bo ja nie dam rady. Może wyśle mnie do szpitala. Innej opcji już nie widzę dla siebie.
Coś ty. Coraz gorzej mam na myśli że miałam coraz gorsze skutki uboczne. Jakbym brała truciznę dosłownie.ja mam sertralinę i chyba pomaga.....może powinni ci zwiększyć dawkę moja doktor mówiła że przedział jest od 50 do 200......ja biorę 50 ale tez nigdy wcześniej nie miałam takich leków, nigdy sie nie leczyłam na nerwicę....
to ja chyba nie mam żadnych...mówił lekarz że mogą się pojawić skutki uboczne i lęki moga się nasilić ale to przechodzi po kilku dniach.....i że to normalne na początku stosowania...Coś ty. Coraz gorzej mam na myśli że miałam coraz gorsze skutki uboczne. Jakbym brała truciznę dosłownie.
to ja chyba nie mam żadnych...mówił lekarz że mogą się pojawić skutki uboczne i lęki moga się nasilić ale to przechodzi po kilku dniach.....i że to normalne na początku stosowania...
Współczuję ale skoro leki nie działają a ty dalej się źle czujesz to może powinni rozważyć zmianę tego leku na jakiś inny. Niestety wszyscy inaczej reagujemy jednym pomoże a innym całkiem przeciwnie
a rozważałaś zmianę lekarza w takiej sytuacji......albo chociaż konsultacje co powie inny może by ci pomógł...K
Nie chcą nic rozważać. Zostawili mnie z tym samą. Mam duży żal do mojego lekarza o to bo jak planowałam ciążę to powiedział żeby się nie martwić bo sobie poradzimy. I co? Siedzę zalękniona w domu a właściwie wegetuje od wielu tygodni.
widzę że o tym samym pomyślałyśmy.....To może trzeba zmienić lekarza skoro ten nie chce nic zmieniaćEwentualnie może rodzinny by pomógł na początek