Pierwsze dziecko karmilam piersią, ciągle wisiała na cycku, pokarmu za dużo nie miałam ...Ale wszyscy rodzina mówili :karm karm ...no i marzyłam się tak pół roku, w stanie depresyjnym, jak omotana ..bardzo źle to wspominam, dlatego drugie dziecko od początku butelka ...A ja na leki..z 3 ciąża depresja dopadła mnie już w 4 m-cu ciąży i to poważnie i zaczęłam brać leki ...Ale coś mi się odmieniło w głowie ze chce karmic piersią może przez tą nagonkę...A poza tym zrobiłam taki coming out ze choruje i biorę antydepresanty. ..I wszystkim w szpitalu musiałam to powiedzieć i tłumaczyć dlaczego nie karmie piersią ...niby nic nie mówili ale może to moje wrażenie że dziwnie patrzą ...