Jasne, zgadzam się z Tobą ze to poważna operacja. Tym bardziej słabe ze skończyło Ci się cc po takim czasie męczenia się naturalnie. Ciężkie były te skurcze? Pewnie głupie pytanie. U mnie jest taka sytuacja ze ja miałam operacje na zeza w wieku 3 lat i być może będę miała wskazanie do cc ze względu na oczy, ze mięśnie są słabe w oku a poród to wysiłek. Co do lekarza to prowadzę ciąże prywatnie u babeczki która pracuje w szpitalu w którym bym chciała rodzic. Ona tez wie o mojej sytuacji z nerwica. Jeszcze mam trochę czasu, gdzieś tam mi nawet przechodzi przez głowę ten poród SN co wcześniej się nie zdarzało. Np moja przyjaciółka bardzo chciała rodzic SN ale niestety mały był ułożony dupka w dół. Ona akurat szybko doszła do siebie, to tez chyba indywidualna sprawa.Cesarka to powazna operacja. Ja jestem 7 tyg po i dalej czasem coś poczuje, czucia nie mam w niektórych miejscach nisko na brzuchu.
Przezylam 18h skurczy porodowych. Zaluje, ze to sie skonczylo cc. No, ale dziecko nie chciało sie tak urodzic. Mialam wywolywany. Mysle, ze jakby sie zaczal normalnie wszystko idzie sprawniej.
2 tygodnie facet bedzie w domu, jasne ale jak Ci sie trafi dziecko placzek i wisielec na cycu to po operacji jest masakra.
Jesli chcesz miec cc i masz na to skierowanie od lekarza to znajdz taki szpital, zeby to wzieli pod uwage. Albo takiego lekarza. Teraz wszedzie sa nastawieni na naturalne porody i przeciagaja ile sie da, to akurat jest chore