Ja też zdecydowanie jestem za tzw. slow fashion! Jeśli coś jest porządne i niezepsute - po co wyrzucać i kupować specjalnie nowe, skoro można nosić!Czy na prawde to jest wstyd, że ma się płaszcz przez tyle a nie ile lat? To znaczy, że jest porządny, a takie napędzanie kupowania rzeczy nowych szytych gorącą nitką jest smutne. Wiadomo, każdy robi to co lubi, ale ja staram się to trochę przykrócić.