Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
, skusiłam się nawet na pasztet i jem wędliny bo inaczej musiałabym non stop na twarożku jechać 

Także te oscypki z hipermarketu to nie leżały nawet obok oscypków...No to ja też się do tej pory wypowiadam, również zgodnie ze stanem mojej wiedzy na obecną chwilę :-). A bierze się ona z rozmów z lekarzem, a nie tylko z Internetu. Co do chorób typu przeziębienie i inne tego typu infekcje – również, jak i Ty, nie uważam, żeby ciąża sprzyjała większej zachorowalności. Tak samo może nas trafić w ciąży jak i poza ciążą. Jednak na pewno wszyscy się zgodzą, że niepotrzebnie nie ma się co narażać (nie wchodzić np. w rozchorowane na cokolwiek towarzystwo). A paranoję to można zasiać pisząc, że teraz to się już boi ktoś kotletów mielonych robić – bo to surowe mięso. No nie wiem jak inni, ale ja mielone smażę przed spożyciem :-).”ifena” pisze:Ja po prostu wiem co mi wolno, a co nie. I jest to ugruntowane wiedzą, a nie widzimisie czy poradami z internetu. To forum jest po to by się wypowiadać
To tego akurat można Wam zazdrościć. Niestety nie wszystkie organizmy są takie same i niektóre muszą się wspierać różnymi bardziej lub mniej naturalnymi specyfikami. Ale… żeby to tylko takie problemy w ciąży były ;-).”ifena” pisze:Moja siostra prowadzona przez mojego obecnego lekarza dwie ciąże przeszła bez łykania magnezu, żelaza, wszytsko regulowała diatą, nie chorowała. Ja do tej pory podobnie
Nie o to chodzi ifena. Jak ktoś ma końskie zdrowie to i trucizna ledwo mu zaszkodzi :-). Widocznie masz silny organizm i, skoro masz to już sprawdzone, nie musisz się przejmować „duperelami”. I dobrze. Bo trzeba się zachowywać rozsądnie. Nie mów jednak, że wszystkie przyszłe mamy powinny sobie folgować i nie przejmować się tym co jedzą czy jaki prowadzą tryb życia.”ifena” pisze:Teraz się okazało, że jestem naiwna i nic nie wiem...super. A ja jednak zapewniam, że posiadam wystarczająca wiedzę by zadbać o swoje dziecko w ciąży i dać mu to co mogę mu dać.
A paranoję to można zasiać pisząc, że teraz to się już boi ktoś kotletów mielonych robić – bo to surowe mięso. No nie wiem jak inni, ale ja mielone smażę przed spożyciem :-).