Ja też już zaczęłam coś robić bo przecież jak same napisałyście...wiosna idzie. Zmieniłam trochę fryzurkę, zrobiłam jasne pasemka, trochę tylko brak mi sił na ćwiczenia, choć codziennie rano sobie obiecuję "dzisiaj już zaczynam ćwiczyć". Ale mimo to parę kilo gdzieś ubyło, więc nie jest tak źle.Mam problemy że skórą, bo jestem chora na łuszczycę, która po ostatnim znieczuleniu ogólnym (miałam cc) jakoś nie chce się ode mnie odczepić. Jestem trochę w kropki, ąle zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. Będzie dobrze :laugh: :laugh: