reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Z kupnem mieszkania fajna opcja, dopóty nie jest to na kredyt... Bo z kredytami dzisiaj jest różnie i czasem psikusy mogą być... Coś wiem o tym, bo w banku pracuje... Ja dopiero się obudziłem po wczorajszym dniu pełnym wrażeń... I jakoś stwierdzam, że ta rozmowa z teściem to chyba jedyna rzecz, którą ostatnio dobrze zrobiłem....

Mama Julci - bardzo fajnie, że inwestujesz w przyszłość dzieci w tak rozsądny sposób... :) Popieram popieram...

Wiesz skoro tatuś sie nie interesuje dziecmi więc ja to musze robic,a tak prawde mówiąc to tylko jedno z nich nie mialo by mieszkania ...Wiadomo Jula będzie miala domek.A mlodzieży zostaloby nasze mieszkanie,a tak mam nadzieje jak kupie drugie to dzieci będą mialy swoje kąty i nie będe musiala martwic się tak o ich przyszlośc.
 
reklama
Ale przynajmniej wiesz jak o to zadbać... A mało ludzi w dzisiejszych czasach się nad tym zastanawia... No faktycznie dajesz dzieciom dobry start i komfortową sytuację...

A Ty żyjesz z mężem cały czas?? Czy to "nie interesuje się" znaczyło, że olał po prostu sprawę?
 
hej Tafojka a jakie kolory do sypialni ? ja mam zolto :) heh dziewczyny jaka ja mam sterte prasowania az boje sie za to zabrac .... cos mi dzis nie idzie wszystko:(
 
Ja z mężem jestem po rozwodzie ponad 6lat.Mam z nim 2 doroslych już dzieci.Od prawie 6 lat jestem w nowym szczęśliwym związku z którego mam 3 letnią córeczke.Mój byly mąż olał dzieci calkowicie,natomiast mój partner jest przykladnym ojcem zarowno dla naszej córeczki jak i moich dzieci.One mają praktycznie mnie i L. więc tylko na nas mogą liczyc.A ja jako mama chciałabym aby mialy jakiś start skoro nie mają dobrego ojca staram się im to jakoś wynagrodzic- dobrze,że mam takie możliwości i konkretnego faceta,ktory mi pomaga.
 
Nie było mnie zaledwie godziny a już tyle napisaliście :-p Muszę ponownie się do tego przyzwyczajać... A ja od 2 miesięcy mieszkam w Dąbrowie Górniczej. Poznałem w pracy pewną niewiastę i właśnie z nią mieszkam i z jej dwiema córeczkami;-) Natalką co ma 7 lat i Juleczką wiek 4 latka to tyle co mój Dawidek i Aruś :-) Więc mieszkamy sobie w domku jednorodzinnym w 7demkę :-) Razem pracujemy z moją księżniczką a dziećmi pomagają nam się zająć nasi rodzice czyli moja mama i jej mama. Obydwie się tak zgadały że aż nie mogą się doczekać aż się obydwie spotkają na ploty :-D Na razie tworzymy wspaniałą i zgraną rodzinkę i myślę że tak już będzie :) No więc dla tego też nie miałem czasu na internet. Też robiliśmy remoncik w domku a niedługo zamieszczę wam zdjęcia Natalki i Juleczki ;-) Pozdrawiam was :-D
 
No to mogę tylko podziwiać Twojego obecnego za odwagę i że podołał zadaniu... Bo tak naprawdę bardzo mało takich ludzi jest... No Ja akurat nie mógłbym tak po prostu olać sprawy... Jak bawię się z Nicole to po prostu reszta nie istnieje... Bo jej uśmiech wynagradza mi wszystko... Ostatnim razem się rozkleiłem po wyjściu od żony... Bo M. siedziała z Małą na podłodze, Mała stała na nogach i wyciągała ręce w moją stronę i się uśmiechała... Przykro mi się zrobiło... Pierwszy raz mnie tak coś zabolało...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry