czesc dziewczyny, wcale tak duzo do nadrabiania nie mialam
ollka22 trzymam kciukasy za twojego tatę. nie bardzo wiem o co chodzi z twoim bratem, ale nie daj się.
niunia12a wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, spełnienia marzen. mam rozumiec, ze raczek jestes? to tak jak ja
majus26 boski ten twoj mężczyzna zycia. bedzie serca lamal.
agutka, a widzisz, skoro mieszkasz kolo lotnika, to teoretycznie nie mam do ciebie wcale tak daleko. na razie. napisze ci na pivie co i jak.
nooo, weekend byl do dupy. pożarłam sie z exem (znowu!!). skonczylo sie tym, ze pol dnia mialam skurcze, troche przeszlo, i potem skurcze mialam jeszcze pol nocy.
oczyma wyobrazni juz widzialam siebie na porodowce. dlaczego takie rzeczy sie dzieja, jak nie ma nikogo pod reka?
troche w niedziele sie porawilo (tylko 2 skurcze

) no i ex troche lepiej sie zachowywal - robil mi dzisiaj za towarzystwo. byla szansa, ze sie znowu pożremy, ale udalo sie nam tego uniknac.
juz niedlugo nie bede wam smecic o takich pierdolach, tylko bede mogla dzielic sie z wami (jak ja wam tego juz teraz zazdroszcze) opowiesciami o moim malenstwie.
uwaga, oswiadczenie.
jesli jeszcze raz napisze cos dobrego o tym osle (exie), to mozecie na mnie pocwiartowac, szpilki pod paznokcie wbijac, glowe ogolic, cokolwiem chcecie. moze sie oducze wreszcie mowi i myslec o nim dobrze. bo za kazdym razem kiedy tak robie, to on wykreca mi kolejny numer. mam juz dosc!
kilkanascie minut temu, pisalam, ze sie poprawnie sie dzisiaj zachowywal. na dlugo nie starczylo, bo znowu mnie wk, wk, wkurzył.