reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Dori,mi w ciąży tak puchły stopy,że wyglądały,jak conajmniej pontony. :dry: :eek: :zawstydzona/y: :-p

Majuś,współczuję widoków - ja się takich rzeczy naoglądałam,jak ostatnio byłam w szpitalu,że dziękuję za kolejne takie doświadczenia. :zawstydzona/y: :no:

Oleńko,bo Oliwia się pewnie straaaasznie stęskniła za babcią i teraz chce nadrobić stracony czas. ;-) A co do Waszego przyjazdu,to ja z całych sił zaciskam za niego kciuki!!! :tak: :tak: :tak: :-)
 
reklama
agutka niehc oliwka andrabia bo babcia za tydzien wraca do niemiec.

oj,ja tez mialm spuchniete stopy.
wiecie co wczoraj jak rozmawialam z tata to mowil ze na oddzial dzieciecy na okulistyke przyjeto 50 dzieciaczkow.
i najwiecej wlasnie jest malutkich,nawet kilkumiesiecznych.
 
Właśnie dzieci to jest najwięcej w szpitalach - coś okropnego ile takie niewinne maleństwa muszą się nacierpieć. :-(

A co do stóp,to lato 2 lata temu było taaaaaaaak gorące,że ja tych opuchlizn nie mogłam zwalczyć niczym. :no:
 
czesc ja tylko na chwilke.
aguś to zapraszam do prostownicy-pewnie po 2 minutach prostowania moich włosów uciekałabyś z krzykiem:szok:
mamciu-podziwiam cie że tak w ostatniej chwili decydujesz sie na zakup płytek-ja to chyba bym od pół roku chodziła i wybierała:dry:
olka- dobrze ze z tata jest ok i pewnie korzystaj jak małej nie ma i śpijjjjjjjjjjjjj:tak:
dori-jak samopoczucie i maleństwo? upały dla jednych są fajne a inni narzekaja:-D
dobrze to chyba wszystko...
aha
aga i olka fajne z was laski...:happy2:
 
dzisiaj bylam na hustawce... hormony mnie rozwalaly. poryczalam sie dwa razy bez powodu wlasciwie.
a w szkole rodzenia macalismy brzuchy.mojego Fąfla, to mam wrazenie, ze widac i nie trzeba mi nic macac, zeby wiedziec jak jest ulozony. a potem tatusiowie malowali na brzuchach mam swoje pociechy - ten ktory najglosniej krzyczal, ze nie umie namalowal najladniejszego dzieciaczka.
mojemu Fąflowi tato domalowal od razu samochodzik, zeby mial sie czym bawic... kurna, jak mi syn wyrosnie ta samochodziaza, to mnie puści z torbami. no chyba, ze ojca bedzie na to wszystko naciągal :)

natka, ja wlosow troche chetnie wezme. zawsze mialam fajne, geste, krecone wlosy, ale mi przeszlo pare lat temu.
 
Ja tam upały lubię - tzn. słonko uwielbiam. :-D Ale nie w ciąży. :no: :-p ;-)

Natuś,mi żadne włosy nie są straszne! :-D Gdybyś Ty widziała włosy mojej sąsiadki,której zawsze coś przy nich robię - kosmos. :eek: Ale i tak to lubię! :-D Jak coś,to jutro od rana grzeję prostownicę na Ciebie. :-p :-D :tak: Dobrej nocki dla Ciebie i Zosienki. :-) A za komplement dziękuję. :zawstydzona/y: :zawstydzona/y: :zawstydzona/y: ;-)
 
Dori,a kto u Was prowadzi szkołę rodzenia? Bo ostatnio od wszystkich słyszę,że chodzą do pani Kasi,a nikt nie wspomina o mojej pani Beatce. :-( :no: Czyżby ona już z tego zrezygnowała? :confused: :-(
Powiem Ci,że mi żadne czytanie książek/czasopism,czy wysłuchiwanie doświadczeń koleżanek nie dało tyle,co mi dała szkoła rodzenia - wspaniała sprawa! :tak: :-)

Ja już się zbieram do łóżka,bo dosyć długo siedzę bez uciskacza na nodze,no i zaczyna mnie ona pobolewać. :dry: :zawstydzona/y:

Dobrej nocki wszystkim! Do jutra! ;-)
 
reklama
chyba sie kobietka Kasia nazywa... mnie sie ta szkola podoba.
staram sie nie sluchac "opowiesci dziwnej tresci" o tym co komu zle poszlo, jak to sie ktos przy porodzie meczyl, etc.
gazety przegladam i to od niedawna, bo wczesniej uwazalam, ze mnie w tych gazetach niepotrzebnie denerwuja. tez stawiam na szkole :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry