reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Witam mamusie i tatusiowie:)
Oj dawno tu nie zaglądałam z braku czasu a potem juz jakoś zleciało:zawstydzona/y:
U mnie dalej remonty w domku wiec bałagan i ciagfle cosik do zrobienia.
W mojje sytuacji nic nie ruszyło, mieszkamy dalej oddzielnie z moim m i już na pewno nie zanosi się ze sie to zmieni.
Przywykłam juz do tego i mi z tym dobrze oczywiscie poza pewnymi sprawami któe bym chciałą juz miec za sobą.
Okzazało się ze mam duze wsparcie nawet od rodzenstwa mojego m , stoją po mojej stronie i jesxcze mi duzo uświadomili ze dobrze robię nie będąc z m.

Z nowosci to mó jm już odwiedza synka i jakos strach przed moimi rodzicami zniknął:szok:

dziewczyny mam pytanie, boje sie ze jesli złoze pozew o rozwód bo to mnie czeka to mó jm bedzie chciał mi robic na złosć i np nie zgodzi się na rozwód, chce bez orzekania o winie. No i najbardziej boje sie ze będzie chciał mi odebrać syna. nie mo do tego zadnych podstaw ale jednak boje sie bo zdolny jest do wszystkiego
 
Amelka - jak na pierwszej się nie zgodzi to wyznaczą drugą i już. Najważniejsze jest przecież to co u Was nastąpiło "trwały związek pożycia małżeńskiego". A dziecka Ci nie odbierze :-) Nie ćpasz, nie jesteś alkoholiczką, masz gdzie mieszkać, masz wsparcie w rodzinie no i przede wszystkim JESTEŚ MATKĄ :-):-):-) Głowa do góry.
 
phantas- dziękuje ci bardzo za te słowa bo od razu mi jakoś lżej:)
na własnie nie jestem narkomanką ani nie pije ale kto wie jakie argumenty mogą sobie faceci znaleźć.
czyli to forma straszenia pewnie, ale mnie i tak to boli strasznie bo aż mnie ciary przechodza

U nas też wieje strasznie ale mimo to bylismy dzis na spacerku połączonym z zakupkami. Tertaz siedzimy w domku i buszujemy.
Ach marzy się nam już wiosna, mój łobuz taki się ciekawski świata zrobił że trudno go utrzymać w domu:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry