reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Ja na szczęście nie mam takiego problemu. W weekend gdy Oliwcia jest cały dzień w domu nie je za wiele, ale ja się tym nie przejmuję, bo gdy jest głodna to mówi - zdarzyło się że dwa razy o dokładkę prosiła :)
Ale na szczęście uwielbia warzywa :-) (marchewkę, buraczki, kalafiorka i szpinak - na punkcie szpinaku to ostatnio ma fioła :-) )
 
witam i ja:))
Agutka nie martw sie, Zuzi przejdzie ten etap buntu z jedzeniem, kazde dziecko to przechodzi.

moja jak nie chce jesc to jej nie zmuszam, a jak zglodnieje to sama mowi ze chce jesc i wtedy nadrabia:))
 
reklama
czesc dziewczynki
widze ze problem jedzeniowy agutka u Ciebie:sorry2: nie wiem czy Cie to pocieszy ale mat ze wszystko jedzacego dziecka zmienił mi się w tadzia niejadzia:dry: nie mam juz ochoty mu wymyślać bo skończy się na 2 kęsach

jakaś taka zrezygnowana jestem - dobija mnie wszystko:dry:- jestem zmęczona- mam tyle na głowie ze nie chce mi się robić nic:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry