reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Dzien dobry.Mam na imie Dorota mam 27 lat i mieszkam z Zorach na slasku.
Zajzalam tutaj do was bo rostaje sie wlasnie z moim mezem.Moj M jest alkoholikiem ,dlugo staralam sie to wszystko jakos podniesc i uratowac.Juz wszystkiego probowalismy no ale sie nie udalo.Wczoraj M pod moim dykatndem sie wyprowadzil do ojca.Do jeszcze gorszego alkoholika niz on sam jest .
Tesciu mieszka w innej miejscowosci.W myslowicach i teraz M szuka tam pracy .Mam nadzieje ze dostanie ta prace i juz przynajmniej nie bede sie stresowala ze wroci mi tutj bo tutaj ma prace.
Ja jde dzis tak do czwartlu do kolezanki do Czestochowy,Jade sie odstresowac i napewno bedzie bardzi milo :-).

Wiem ze ciezka jest przdemna droga jesli chodzi o to rostanie z M .Mam nadzieje ze u was znajd wspardzie i porady :-).

Mam coreczke Oliwke 30 marca skonczy 17 miesiecy.Jest to moje oczko w glowie :-).
Oliwka niestety jest chora na ZESPOL TURNERA :-(.
No nic przyjdzie mi sie samej zmiezyc z jej choroba.No ale juz wole bys sama niz wiecznie byc nieszczesliwa przez alkohol M :(.

Pozdrawiam was serdecznie :-)
 
reklama
Witam serdecznie i ja,

Nie nadrabiam zaległości bo jest tego w sumie zbyt dużo.. poza tym nie mam siły... ostatni tydzień spędziłam z Laurą w szpitalu....
 
Gabi przyniosła jakąś zarazę z przedszkola - ona miała tylko kaszel i katar a mała w 3 dni dorobiła się zapalenia płuc --- na razie nie wiem jak się nazywam i nie potrafię się odnaleźc we własnym domu - sądzę że zajmie mi to kilka dni... było ciężko --- teraz nawet nie chce opowiadac ale włos się jeży..
 
Mój Boże czechow takie maleństwo i już zapalenia płuc?
Tak mi przykro. Zdróweczka dla Was i sił życzę :*

Dzięki. Kilka najbliższych dni będzie ciężkich i to nie tylko dlatego że mała nie jest jeszcze do końca zdrowa ale dlatego że kompletnie odzwyczaiła się od swojego pokoju / łóżka - boi się, budzi się z krzykiem (przez te wszystkie zabiegi 24 h nakłucia itp) i się rozregulowała - jesteśmy w proszku - normalnie zaczynamy od początku.

Ale się cieszę że już jesteśmy --- szpital to wylęgarnia rozpaczy, smutku i zrezygnowania... nie mówiąc już o wszelkich chorobach znanych człowiekowi...
 
Witaj Dorota - na pewno lepiej dla Was będzie żyć bez alkoholika
Sliwka - super, że Maciek nie choruje :)
Czechow - o kurczę współczuje :( zdrówka. bidulka taka mała a zapalenie płuc.. trzymajcie się
 
reklama
Przesyłamy ciepłe uzdrawiające pozdrowienia. Taki maluszek - to z pewnością nie było łatwe, ale teraz już bedzie dobrze. Duzo siły no i zdrowka!

Mysle, ze dziecko wychowane w cieple rodzinnym i spokoju zdecywanie bedzie szczesliwsze niz z ojcem alkoholikiem. Duzo wytwałości!

A u nas juz lepiej. Wiosenna pogoda i zakupy przyniosły mi zdecydowana poprawe nastroju. Nawet kolejne starcie z byłym nie pogrążyło mnie na nowo:) oby tak juz zostało.

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry