reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Witam,

czechow - dermatolog jak fanatyczką karmienia naturalnego.. chyba zapytałam się o butelkę to zaczęła prawie krzyczeć i wszystkie zalety nat. karmienia ;/. Ja będę powoli próbować dawać mleko mod. mam bebilon pepti o zobaczymy. Ale dziś się obudziłam a Maciuś nie ma żadnej plamy! (żeby nie zapeszyć) ani na twarzy ani na buzi. :))
 
reklama
Witam,

czechow - dermatolog jak fanatyczką karmienia naturalnego.. chyba zapytałam się o butelkę to zaczęła prawie krzyczeć i wszystkie zalety nat. karmienia ;/. Ja będę powoli próbować dawać mleko mod. mam bebilon pepti o zobaczymy. Ale dziś się obudziłam a Maciuś nie ma żadnej plamy! (żeby nie zapeszyć) ani na twarzy ani na buzi. :))

Nie można zmuszać - wszędzie teraz trąbią o naturalnym karmieniu ale żeby miejsca do karmienia zrobić to już nie ma - na ostrym dyżurze musiałam cyca wywalić bo nie było się nawet gdzie przytulic - poza tym co to za terroryzm - nie cierpię takiego podejścia (w jakiejkolwiek sprawie).

Gratulacje z powodu ładnej buźki - cieszę się - i trzymam kciuki by tak już zostało.

Nie wiem czy wspominałam ale ja też odkryłam dlaczego mała ma wysypaną buźkę - winowajcą okazał się mój balsam do ciała. Mała ma jeszcze odrobinę chropowatą buźkę ale już jest śliczna - normalnie zapomniałam jak wygląda bez tego uczulenia :-)
 
Witajcie :-).
W poniedzialek na komisji poszlo ok.Oliwka dostala niepelnosprawnosc do 16 roku zycia :-).Niestety o wieksze pieniadze moge sie starac dopiero jak Oliwka zacznie brac hormon wzrostu.Ale przynajmniej nie musze sie starwiac na komisji co rok :-).
Pozniej u pediatry z nia bylam.Mamy antybiotyk.Ostatnio jadla antybiotyk w polowie lutego :-(.
Pozniej G do niej przyszedl a ja poszlam z kolezanka ja kawe :-).
W domu jak wzielam sie za prasowanie to wpadla inna kolezanka na klachy wiec dzien mialam fajny :-).

Wczoraj caly dzien w domu,Wzielam sie pomalu na porzadki .Okno u siebie i u Oliwki mam juz umyte.

Wczoraj dzwonil brat G i dowiedzilam sie kilka ciekawych rzeczy na jego niekorzysc.Boli mnie to ze mnie mydli nadal oczy i mowi ze zrobi wszystko a pozniej wychodzi i idzie pic :-(.
Dzis kolo 17 G ma przyjsc do Oliwki ale ja wychodze Ide do tej szkoly dla rodzicow :-).

G od dzis ma gdzies mieszkac w zorach .Ja z Oliwka tez w zorach mieszkamyNastepna jego wizyta ma byc w niedziele .
 
hej
dorota fajnie,ze masz niepeln na taki duzy okres,przynajmniej nie musisz sie denerwowac czy dostaniesz czy nie za rok
ja tez mialam wczoraj fajny dzien,ale za to nic nie zrobila i wlasnie musze sie teraz zwiasc za jakies sprzatanie i jedzenie dla malej
postaram sie wejsc i pozniej
 
Witam i ja :-).
Ja sie wczoraj rozlozylam i chora jestem.

Wczoraj byl G U Oliwki .Wszystkie jego wiyty mnie rozwalaja ,po nich mam melik w glowie.Jest mi lepiej jak go nie widze a z drugiej strony jeszcze zastanaiwiam sie co on robi itp.Nie chce aby do mnie wrocil bo wiem ze dobrze bedzie przez chwile a pozniej zas bedzie to samo.Nie ufam mu ale jdnak nie umiem przestac go na swoj sposob kochac od tak sobie .Nie da sie odkochac w 5 minut.Jest mi ciezko i musze sie wygadac.
Powiedzcie mi czy moje nastroje sa normalne.Z jednej strony wiem ze nie chce z nim byc .Denerwuje mnie jak prychodzi do Olwiwki i sie pnoszy po mieszkaniu.Nie chce aby sie poczul zas jak u siebie.A z drugiej strony jeszcze mi na nim jakos zalezy :-(.

Wczesniej umowilismy sie ze po wczorajszej wizycie przyjdzie do Oliwki w niedziele.Dzis on ma wolne i mowil ze moglby dzis przyjsc.Ale ja po kazdej jeo wizycie poplakuje troche do poduszki I powiedzialam mu ze ma dzis nie przychodzic bo ja nie jestem gotowa aby prawie codziennie go widziec.Jeszcze nie teraz ,pozniej sie to powino zmienic .

Przy nim i jak z nim gadam przez telefon to jestem trwada jak skala a pozniej jak sama jestem to jest mi ciezko i sie rozklejam.W dzien jakos to jest ale najgorzej jest na wieczor .

U mnie to jest chyba duze przyzwyczajenie do niego.Zawsze balam sie tej samotnosci i chyba nadal sie boje.Wiem ze sie nie cofne ,przynajmiej teraz a co bedzie za ilka miesiecy czy lat to nie wiem.

Kurcze dlaczego musi to byc takie ciezkie?

Dzieki ze moge sie wygadac :-)
 
czechow oby Laurka nie była aż takim rannym jak moi, gdy przez 1,5 roku wstawali o 5 ;>
Dzien dobry i ja się witam :)

Pamiętam jak gabi przez jakieś 2 miesiące wstawała 5.15 - było ciężko. Co do laury to ona bezproblemowa jest rano - obudzi się zawoła że chce jeść - po jedzeniu daję ją do łóżeczka i sobie gada z miśkami , rączkami i tygryskiem i później albo mnie woła albo idzie spać. Problemowa to ona się robi popołudniu tak koło 15 ani nie chce spać ani się bawić tylko mendzi to 18.00


Witam i ja :-).
Ja sie wczoraj rozlozylam i chora jestem.

Wczoraj byl G U Oliwki .Wszystkie jego wiyty mnie rozwalaja ,po nich mam melik w glowie.Jest mi lepiej jak go nie widze a z drugiej strony jeszcze zastanaiwiam sie co on robi itp.Nie chce aby do mnie wrocil bo wiem ze dobrze bedzie przez chwile a pozniej zas bedzie to samo.Nie ufam mu ale jdnak nie umiem przestac go na swoj sposob kochac od tak sobie .Nie da sie odkochac w 5 minut.Jest mi ciezko i musze sie wygadac.
Powiedzcie mi czy moje nastroje sa normalne.Z jednej strony wiem ze nie chce z nim byc .Denerwuje mnie jak prychodzi do Olwiwki i sie pnoszy po mieszkaniu.Nie chce aby sie poczul zas jak u siebie.A z drugiej strony jeszcze mi na nim jakos zalezy :-(.

Wczesniej umowilismy sie ze po wczorajszej wizycie przyjdzie do Oliwki w niedziele.Dzis on ma wolne i mowil ze moglby dzis przyjsc.Ale ja po kazdej jeo wizycie poplakuje troche do poduszki I powiedzialam mu ze ma dzis nie przychodzic bo ja nie jestem gotowa aby prawie codziennie go widziec.Jeszcze nie teraz ,pozniej sie to powino zmienic .

Przy nim i jak z nim gadam przez telefon to jestem trwada jak skala a pozniej jak sama jestem to jest mi ciezko i sie rozklejam.W dzien jakos to jest ale najgorzej jest na wieczor .

U mnie to jest chyba duze przyzwyczajenie do niego.Zawsze balam sie tej samotnosci i chyba nadal sie boje.Wiem ze sie nie cofne ,przynajmiej teraz a co bedzie za ilka miesiecy czy lat to nie wiem.

Kurcze dlaczego musi to byc takie ciezkie?

Dzieki ze moge sie wygadac :-)


Wydaje mi się że Twoje uczucie rozdarcia jest całkiem normalne - w końcu byłaś z nim, kochałaś / kochasz go, macie wspólnie dziecko - na oddzielenie się i uspokojenie uczuć potrzeba czasu.... Może lepiej by było gdybyś na czas jego przyjść wychodziła z domu (mała by została z nim i np. twoją mamą albo kimś komu ufasz) ?
 
cześć dziewczyny

dorota ja też myślę, że to jak się czujesz jest normalne i tak jak piszesz z czasem będzie łatwiej. czas jest najlepszym lekarstwem, będzie coraz lepiej i łatwiej, tylko musisz poczekać. dobrze, że jesteś twarda i konsekwentna, jeśli jest taki jak mówisz to naprawdę się nie zmieni i ma sensu dawać mu kolejnej szansy. jeśli chodzi o te wieczory to nie wiem, ale mnie też zawsze największe doły łapią wieczorami. teraz już zdecydowanie rzadziej, ale kiedyś właśnie wieczorem było najciężej i też zdarzało mi się płakać. nie martw się, to nie jest nic nienormalnego i minie z czasem.

czechow a na co te inhalatory kupujecie? tzn pytam o to w jakich sytuacjach stosuje się takie inhalacje? my dostaliśmy w końcu skierowanie do laryngologa, młody chrapie po nocach i oddycha ciągle przez usta, no i te ogromne migdały. muszę coś z tym zrobić, chociaż chyba jest jeszcze za mały na wycięcie. teraz jest przeziębiony, mam nadzieję, że się nie rozłoży na święta, bo kupiłam mu koszyczek i kolorowe jajeczka i chcieliśmy iść wszyscy razem do święcenia. w zeszłym roku miał już taki malutki koszyczek i bardzo mu się podobało.

no i ja też znowu chora - trzeci raz w ciągu dwóch miesięcy mam zapalenie węzłów chłonnych :szok:. już naprawdę zaczynam się martwić, bo to chyba nie jest normalne. byłam u laryngologa, kobieta po badaniu powiedziała mi, że mam przewlekłe ropne zapalenie migdałów, zleciła wymaz, zrobiłam i wynik jest w porządku, migdały mam zdrowe :confused:. już kompletnie nie wiem co mam myśleć.

kołtunek eh chciałabym napisać pracę w dwa tygodnie, ale jakoś się nie zanosi. męczę się strasznie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry